Moje torty: mascarpone z jagodowym musem ;-)

 

Tak dawno nie publikowałam moich tortowych poczynań, a przyznać muszę, że ta
cukiernicza sztuka wciągnęła mnie bez reszty. Dlatego przed rodzinnymi uroczystościami
lub świętami puszczam wodze fantazji i tworzę z pasją
😉 Uwielbiam tortowe wyzwania,
które sama przed sobą stawiam, dlatego
każdy wypiek jest zupełnie inny. Nawet
nie zapisuję przepisów na kremy, bo kolejny tort to nowa wariacja!


Jedyne, co jest niezmienne to przepis na biszkopt. Niestety ten, na którym
uczyłam się piec kilka pierwszych tortów okazał się… ciastem biszkoptowym
😠
Wtedy tego nie wiedziałam. Przeszkadzał mi niewielki, ale jednak – dodatek octu
w cieście – ja go po prostu wyczuwałam, bo z octem mi nie po drodze. Dlatego
zaczęłam przeszukiwać YouTube
i trafiłam pod ten adres, który polecam
każdemu, kto chce upiec pyszny, wysoki i sprężysty biszkopt.
Uważam, że kompletny laik poradzi sobie stosując się
do wszystkich rad autorki.

Zdecydowanie potwierdzam, że genialny biszkopt to połączenie mąki pszennej,
ziemniaczanej, cukru drobnego i jajek, bez proszku do pieczenia, octu, jakiegokolwiek
tłuszczu czy innych, zbytecznych dodatków!
Jedyne, co uważam za niezbędne do jego
wypieku to wysoki, regulowany rant cukierniczy ze stali nierdzewnej,
bo zwykła, okrągła
tortownica jest zbyt niska, aby biszkopt mógł „piąć się” po jej ściankach i odpowiednio
wyrosnąć.  Rant jest o tyle niezastąpiony, że można w nim wypiekać dowolny  rozmiar
biszkopta (do 30 cm max.). Autorka podaje też w swym filmie tabelkę z dokładnymi
przelicznikami składników. Może wydać się zaskakujący fakt, że rant nie ma dna…
ale to nie problem, bo przed włożeniem do piekarnika umieszcza się go na
blasze z papierem do pieczenia. Zapewniam, że płynny biszkopt po
przelaniu do rantu nie czmychnie dołem, bo jest tak gęsty
😉

Po przydługim wstępie dodam, że biszkopt piekę zawsze dzień wcześniej.
Następnego dnia tnę go na blaty, przygotowuję wyśmienity poncz…



i kręcę kremy, musy, czasem umieszczam „wkładkę” z żelki owocowej, owoce lub
inne dodatki. Najważniejszy jest „temat przewodni” – w tym torcie były to jagody.



Po otynkowaniu, lubię ozdabiać torty dripem – spływającą polewą, która tworzy
na brzegach ozdobne sople. Jest smaczna, bo jej główny składnik to czekolada,
która umożliwia kreatywne łączenie smaków oraz kolorów.




Prezentowany tort upiekłam rok temu na Wielkanoc.
Pozostając w poświątecznym nastroju,
słodko pozdrawiam 🍰
Anita

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Dynie Baby Boo z mojego warzywnika…

Radości wiosny…

Wielkanocne pocztówki fotograficzne… niematerialne dziedzictwo zawarte w obyczajach.

Wielkanoc to czas…

Moje torty: chałwowy z warstwą rafaello ;-))

TATRY – Dolina Kościeliska zimą i jej wspaniały krajobraz.

GÓRY – wyjście poza strefę komfortu…

Kanon kobiecego piękna – każda epoka ma swój własny…

Łazienka szykuje się na zmiany…

Stary cmentarz w Rzeszowie.