Posty

Na powitanie lata - weranda skąpana w kwiatach…

Obraz
Lato… nastała wytęskniona, upragniona i najwspanialsza dla mnie pora roku! Czas słońca, gorąca oraz urlopowych planów, które czekają cierpliwie na realizację... Póki co, wolne chwile spędzam na werandzie.   Moje ulubione miejsce do odpoczynku, szczególnie urokliwie prezentuje się w czerwcu. Wtedy właśnie zakwitają kolejne odmiany piwonii w ich bajecznej gamie kolorystycznej. Tworzą taki sielski klimat… Dlatego weranda jest dla mnie jak letni pokój w sielankowej oprawie. Rosnące w jej otoczeniu kwiaty od wczesnej wiosny do późnej jesieni, nieustannie zdobią ten zakątek.   Gdy przekwitną majowe różaneczniki i azalie, czerwcowy – kwietny spektakl rozpoczynają piwonie, odkrywając stopniowo swe wyjątkowe piękno… Gdy królowe mojego ogrodu pogubią swe płatki, wówczas otoczenie werandy obficie obsypią kwiatami pnące się po pergoli róże „New Dawn.” Ozdabiają one jedną ze ścian przy wejściu do małego, białego domku. Wtórują im róże rabatowe, które rosną u ich podstawy i kw

TATRY – od Morskiego Oka na Mięguszowiecką Przełęcz pod Chłopkiem.

Obraz
Zapraszam dziś na pełną wrażeń wyprawę jednym z najtrudniejszych znakowanych szlaków w Tatrach Polskich, który wymaga od nas dobrej orientacji w skalnym terenie oraz obycia z częstą ekspozycją na przepaście. To również kondycyjnie trudne wyzwanie, bo do pokonania mamy 23 km wędrówki i wspinaczki. Dlatego pozwólcie, że przemilczę nudny i nieatrakcyjny widokowo odcinek z Palenicy do Morskiego Oka. Nagrodą za przebycie tej monotonnej, asfaltowej drogi jest radość na widok schroniska. Właśnie stąd otwiera się jedna z najpiękniejszych tatrzańskich panoram na Rysy, Mięguszowieckie Szczyty i wspinaczkowy Mnich. Nigdy nie zapomnę miny męża, gdy pokazałam mu cel, do którego  zmierzamy. Maluteńka turniczka ledwo widoczna znad Morskiego Oka, to w rzeczywistości charakterystyczna 15 – metrowa, stercząca na wschodnim zboczu przełęczy samotna turnia, zwana Chłopkiem . Stojąc nad brzegiem Morskiego Oka kierujemy się na lewo w stronę Czarnego Stawu pod Rysami. Po drodze po