Łazienka inspirowana Prowansją.
Dziś znów kredens w roli głównej, ale w odmiennej stylistyce i o zupełnie innym przeznaczeniu. Obiecałam to tutaj , gdy byłam na etapie poszukiwania mebelka, który pomieści wszystkie łazienkowe drobiazgi, lecz nie było to takie łatwe. Owszem bez trudu znaleźć można nowe kredensy z drewna, ale w cenie powyżej dwóch tysięcy złotych. Tymczasem budżet zakładał, że na ten cel nie przekroczymy tysiąca. Dlatego poszukiwania ograniczyłam jak zwykle – do mebli z drugiej ręki ;-) Sporym wyzwaniem okazał się rozmiar kredensu, aby zmieścił się w jedynym przeznaczonym do tego celu miejscu, co znacznie ograniczyło ofertę. Jednak moja cierpliwość została nagrodzona i na ulubionym portalu aukcyjnym znalazłam taki, który spełniał wszystkie oczekiwania: był drewniany, w idealnym rozmiarze oraz cenie – siedemset pięćdziesiąt złotych !!! Z radością pozbyłam się starej, prowizorycznej, paździerzowej witrynki i przystąpiłam do pracy nad zakupionym kredensem, żeb...