Posty

Wyświetlam posty z etykietą grzybobranie

Jesienne zachwyty…

Obraz
  sprawiły, że postanowiłam zrobić krótką przerwę w podróżniczych opowieściach o Chile. Czas bowiem wspomnieć o ulubionej jesiennej aktywności, jaką są spacery po lesie. Gdy dodać do tego obfitość Lasów Janowskich w borowiki i podgrzybki, to dla grzybiary pełnia szczęścia. Dwie kolejne niedziele spędziliśmy na rodzinnym grzybobraniu. Zapasy na cały rok zrobione – zamrożone, ususzone. Te przesmaczne dary lasu uwieczniłam w kadrze tylko podczas ostatnich zbiorów, bo w trakcie pierwszej wyprawy… telefon został w domu. Zapraszam więc na krótki przegląd tego, co w mchu i igliwiu „rzuca mnie na kolana” wywołując euforię! Poza tym, co trafia do koszyka grzybiary, nie sposób pozostać obojętną na ujmujący urok grzybów niejadalnych i trujących, czyli tych, które nietknięte pozostają w lesie. Oto kilka piękności rodem z leśnego poszycia… I nasza kochana czworonożna piękność, która zawsze towarzyszy nam podczas leśnej włóczęgi. Czy i Wy lubicie zbierać grzyby, czy tylko spacero...

Jesienne grzybobrania i fascynujące odkrycie…

Obraz
  nieznanego mi dotąd przedstawiciela olbrzymiej grzybowej rodziny. Wygląda jak z bajki, bo tak cudnie jest wybarwiony i właśnie przez wzgląd na tak nietypowy kolor, wzbudził moją nieufność. Dlatego pozostawiłam go w stanie nienaruszonym, sfotografowałam na pamiątkę i pomyślałam, że zgłębię temat w domowym zaciszu. Czego się dowiedziałam? Otóż, ta fioletowa, subtelna w swym wyglądzie ciekawostka ze świata grzybów to lakówka ametystowa . I choć jest gatunkiem szeroko rozpowszechnionym na świecie i występującym pospolicie w naszym kraju, to ja miałam przyjemność spotkać go po raz pierwszy! Największym zaskoczeniem był dla mnie fakt, że jest grzybem jadalnym! Jeśli jeszcze kiedyś go znajdę, to mimo wszystko nie skuszę się, bo jak twierdzą źródła: „ ze względu na łykowatość i brak wyraźniejszego smaku, nie ma sensu go zbierać.” Nie zbieram też maślaków, bo każdego roku jest ich zatrzęsienie, a nie lubię ich obierać ;-)) Najchętniej zbieram grzyby gąbczaste, czyli boro...