Wysychające „Malediwy.”
Susza
postępuje od lat i chyba nikt temu nie zaprzeczy tym bardziej,
że problem z roku na rok staje się coraz poważniejszy. Mieliśmy wyjątkowo suchą
wiosnę, a Polska i tak ma jedne z najmniejszych zasobów wody w Europie. Wysychają
rzeki, dlatego na rekordowych niskich poziomach są m. in. Wisła i San. W wielu
miejscach
drastycznie opadły wody podziemne, stepowieje południowa Wielkopolska i
Łódzkie.
Ta klęska hydrologiczna odciska również swe piętno na popularnych atrakcjach
turystycznych. Z sentymentem sięgam do zdjęć z polskich Malediwów,
które odwiedziliśmy w czerwcu ubiegłego roku.
Niestety
tego lata to miejsce prezentuje się odstraszająco!
Takie bowiem zdjęcia obiegły internet:
Park Gródek (od
2019 r. Arboretum w Jaworznie), nazywany polskimi Malediwami
lub Śląską Chorwacją, to unikalne miejsce na mapie województwa śląskiego. Na
jego
terenie znajdowały się wyrobiska
cementowni i kopalnia odkrywkowa dolomitu
wydobywanego tam w latach 1883-1997. Po zakończeniu eksploatacji, głębszy
poziom wyrobiska – aktualny zbiornik
Orka – został w ciągu kilkudziesięciu
godzin zamieniony w zalewisko zatapiając przy okazji ciężki sprzęt
wydobywczy, który stał się osobliwą atrakcją dla nurków.
Natomiast
przez lazurową wodę zbiornika Wydra
poprowadzono charakterystyczną
drewnianą konstrukcję, która idealnie podkreśla charakter miejsca, jakim są polskie
Malediwy! Domki – altanki widokowe oraz kręta kładka, do złudzenia
przypominają infrastrukturę w prawdziwym tropikalnym raju.
Pomimo
poprzemysłowego pochodzenia jest to teren o wyjątkowych
walorach przyrodniczych. Dawną zdegradowaną przestrzeń porasta roślinność.
Występuje tu mozaika siedlisk przyrodniczych: ciepłolubnych muraw, łąk,
siedlisk
naskalnych, terenów podmokłych, zbiorników wodnych, borów, lasów grądowych.
Park
Gródek w Jaworznie warto odwiedzić także z powodu zamieszkującej w nim wydry.
Wykonana jest z brązu, dlatego można ją do woli głaskać ;-)
Atrakcje
ukryte wśród natury to także ścieżki edukacyjne. Na terenie Arboretum znajdują
się dwie takie trasy – Model układu słonecznego oraz Przyrodnicza ścieżka
dydaktyczna.
Dlatego polskie Malediwy w Jaworznie to coś więcej, niż dzikie rozlewiska
otoczone
skałami. Park Gródek posiada odpowiednią infrastrukturę, by zapewnić turystom
bezpieczeństwo oraz umożliwić najlepsze sposoby odkrywania tego
wyjątkowego terenu. Przyda się dobre obuwie…
Skąd
najlepiej podziwiać polskie Malediwy? Domki na wodzie nie są jedynym miejscem,
z którego można obserwować naturę. Punkty widokowe zlokalizowane na trasie
spacerowej w Parku Gródek pozwolą zobaczyć okolicę i zbiornik Wydra z góry!
Ukształtowanie
terenu z licznymi punktami widokowymi sprawia,
że obszar ten stał się niezwykle atrakcyjny pod względem krajobrazowym.
Otwarte pozostaje pytanie, czy wyschnięty zbiornik Wydra, z którego lazurowa
woda wyparowała odsłaniając kamienie i błotniste dno przyciągnie odwiedzających
swym wątpliwym urokiem? Eksperci uspokajają, że wraz z nadejściem większych
opadów Park Gródek ponownie odzyska swój wygląd… i z tą nadzieją
pozostaję życząc Wam pięknego sierpniowego weekendu 😘
Anita


































Anitko, świetna relacja i rewelacyjne zdjęcia, jak zawsze u Ciebie. Polskie Malediwy to rewelacyjne i piękne miejsce. Potrafią zaskoczyć urodą. Oczywiście, gdy w zbiorniku jest woda, to można się poczuć jak na egzotycznych Malediwach, nie ruszając się z Polski. Świetny pomysł na zagospodarowanie terenu po kamieniołomach. Byłam. Malediwy naprawdę mnie urzekły.
OdpowiedzUsuńSerdecznie pozdrawiam:)
https://czarownyswiat.blogspot.com/2019/10/jaworznicka-maa-chorwacja.html
Dziękuję Łucjo, choć widzę, że od czasu Twojej publikacji w 2019 roku fotorelacji
Usuńz tego miejsca, nie zainwestowano w rozwój lub ciekawszą infrastrukturę tego miejsca. Niezależnie od tego, na pewno warto wybrać się do Parku Gródek i poznać z bliska jego
walory. Można aktywnie spędzić czas na łonie natury, bo obszar jest rozległy, a terenów
spacerowych sporo ;-)
Przesyłam moc pozdrowień i życzę Ci pięknego tygodnia!
I ja też mam taką nadzieję, że woda wróci i znów będzie tak wspaniale krajobrazowo, jak na kiedyś zrobionych tam zdjęciach.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Anitka jeszcze wakacyjnie:)))
Uleńko, gdybym nie była w Parku Gródek osobiście, to pewnie nie "uderzyła" by mnie
Usuńskala problemu, bo przecież nie tylko o urodę tego miejsca chodzi. Porażające jest to,
jak niekorzystne zmiany i w jak szybkim tempie zachodzą w klimacie...
To dlatego - pomimo, że jestem wielbicielką słońca i pogodnego nieba - z utęsknieniem
czekam na deszcz i z radością przyjmuję każdy opad dający wytchnienie naturze ;-)
Przesyłam najcieplejsze, letnie pozdrowienia!
Park Gródek jest stosunkowo blisko nas i niejednokrotnie tam bywaliśmy. Faktycznie ostatnio poziom wody jest tak niski, że kładka biegnie nad wysuszoną ziemią. Natomiast sam park jest o wiele większy i nie ogranicza się tylko do tego zbiornika warto tam pojechać pospacerować a z punktów widokowych nacieszyć oczy okolicą. Miejmy nadzieję na wzrost opadów i uzupełnienie tego co zabrała susza. Pozdrawiam serdecznie :)
OdpowiedzUsuńZgadzam się, że rozległe tereny spacerowe Parku Gródek zachęcają do spędzenia czasu na świeżym powietrzu, jednak to zbiornik Wydra i jego turkusowa toń jak magnes ściągają odwiedzających. Nawet mostki i altanki przypominające do złudzenia infrastrukturę znaną z pejzaży Malediwów zupełnie tracą sens, gdy pod nimi wyłania się bagniste i kamieniste dno ;-( Zatem, w oczekiwaniu na deszcz, przesyłam letnie pozdrowienia!
UsuńRaz się tam wybraliśmy, ale nas tłumy odstraszyły. Cóż, może jeszcze będzie pięknie i może jeszcze kiedyś tam wpadniemy. Nie mamy daleko 😉
OdpowiedzUsuńRozumiem, bo sama odpuszczam atrakcje turystyczne nawiedzane przez tłum ;-( Mam więc taką zasadę, że popularne miejsca odwiedzam w ramach urlopu w dni powszednie.
UsuńI tak jak widać wyżej, mimo pięknej czerwcowej pogody spotkaliśmy po drodze niewiele osób ;-)
Serdeczności posyłam!
Szokujące porównanie! Miejsce nie do końca przypomina mi Malediwy, ale ma w sobie mnóstwo uroku. Z chęcią bym tam pospacerowała, nawet teraz, kiedy nie jest w pełnej krasie. Ile tam zieleni!
OdpowiedzUsuńNa pewno jest bardzo popularne wśród turystów i miłośników przyrody, jednak z Twoich zdjęć emanuje kojący spokój. Miło było je pooglądać.
Wiem, że nie jesteś miłośniczką deszczu i jesieni, ale mam nadzieję, że ta nadchodząca jesień trochę poratuje deszczykiem, bo jest bardzo potrzebny. Ja już odetchnęłam z ulgą – w Irlandii koniec upałów i wreszcie mogę cieszyć się rześkim powietrzem :)
Dobrego tygodnia życzę :)
Taito, jaki kraj - takie Malediwy 😉 Zatem, z wolą narodu, który taką nieformalną nazwę
Usuńnadał temu miejscu - nie dyskutuję! Mogę tylko potwierdzić, że gdy zbiornik Wydra
wypełniony jest wodą o turkusowym odcieniu, to faktycznie teren ten wraz z drewnianą
kładką i altankami może budzić takie skojarzenia. Choć nie bez znaczenia jest fakt, że
prawdziwych Malediwów na oczy jeszcze nie widziałam, więc łatwo ulegam iluzji 😊
Tymczasem w temacie deszczu pewnie mocno Cię zaskoczę, gdyż... czerwcowe
i sierpniowe upały zaspokoiły moją potrzebę słońca i gorąca. Dlatego teraz pragnę
równowagi dla natury i każdy deszcz przyjmuję z radością... ale też z nadzieją,
bo opady mogą przysłużyć się jesiennym grzybobraniom, które uwielbiam!
Życzę Ci wielu miłych i pięknych chwil na ostatnie dni sierpnia ♥️
To miejsce jest niedaleko mnie i jakoś nie mogę tam trafić. Finalnie zawsze przegra z czymś innym.
OdpowiedzUsuńprzepiękne kadry! pięknie ujęłaś w nich wyjątkowość tego miejsca <3 trzymam mocno kciuki, by poziom wody wrócił do zeszłorocznego stanu ... suszę widać na każdym kroku :( będąc w okolicy bardzo chętnie tam zajrzę - dziękuję za polecajkę.
OdpowiedzUsuń