W sercu Krety… CHANIA, czyli tam gdzie czas zwalnia…
U schyłku kalendarzowego lata wracam wspomnieniami na Ketę. To już ostatnia relacja z tego krańca południowej Europy, na którym przed wiekami wiele potęg połamało sobie zęby. I choć dawno opadł już bitewny kurz, wciąż trwają tu zmagania wielkich imperiów, bo Kreta jest miejscem spotkań różnych narodów oraz tyglem trzech kultur: weneckiej, osmańskiej i tureckiej. Tak zróżnicowane wpływy przekładają się na bogactwo architektoniczne tej największej z greckich wysp. Chania jest jednym z najpiękniejszych miast Krety, która swoją niepowtarzalną atmosferą przyciąga od lat turystów z całego świata. Jej największą atrakcją jest charakterystyczny port z zabytkową latarnią morską, urokliwa starówka i malownicze budynki Dzielnicy Weneckiej odbijające się w toni wodnej. Jednak nie tylko Wenecjanie zaznaczyli tu swoje panowanie. W portowej zabudowie wyróżnia się krągłość kopuł Meczetu Janczarów – pamiątki po tureckiej hegemonii, jaka nastała po zdobyciu Chanii w 1645 roku. Tu...