Odpoczynku czas…
gdyż wreszcie nastał długi czerwcowy weekend! Miło usiąść na werandzie w otoczeniu zieleni i kwiatów, wszak ogród to nie tylko ciągłe obowiązki. Owszem, wiosną prac porządkowych i pielęgnacyjnych jest najwięcej, lecz z upływem czasu rośliny hojnie odwdzięczają się kwitnieniem, więc ogrodniczka może pozwolić sobie na chwile relaksu ;-)) Zanim jednak ten mój ulubiony letni „salon” wyszykował się na kolejny sezon, musiałam włożyć w niego trochę pracy. Wyposażony jest w meble z demobilu, które niegdyś pomalowałam na biało. Na swą kolej czekała jedynie dębowa rama kanapy, z której zeszlifować musiałam starą warstwę lakieru. To szalenie niewdzięczna robota, zwłaszcza gdy mebel ma tyle zakamarków, ale dałam radę i w ten sposób wyposażenie werandy ma spójną kolorystykę, która rozjaśnia jej zadaszone wnętrze. Jak co roku przygotowałam nowe nasadzenia do donic… by otoczyć się kwiatami, gdy rosnąca wokół werandy magnolia a potem piwonie, kolejno przekwitną. Nawet wtedy ich z...