Tarta dla miłych gości i … kamienie w piekarniku.

Przepis na pyszną i łatwą tartę. 

Witajcie !!!
Wprawdzie cudowny, wakacyjny czas już za nami,
ale wciąż jeszcze mamy lato, czyli najpiękniejszą dla
mnie porę roku. Dlatego chciałam Wam zaproponować
prosty przepis na bardzo letnią i apetyczną wersję tarty. 



Udała mi się wyśmienicie, a to oznacza, że uda się każdemu.
Przyznam, że pieczenie ciast nie należy do moich pasji, ale zdarzają
się chwile, kiedy podejmuję takie kulinarne wyzwania – zazwyczaj
przy okazji okolicznych świąt lub gdy spodziewam się gości. 




Tak było i w tym przypadku. Moi mili goście byli pod wrażeniem
smaku, ale wizualnie tarta również ich zachwyciła. 




Ten przepis długo zalegał w czeluściach szuflady, ponieważ
słyszałam od znawczyń tematu, że tarta podczas pieczenia lubi (mimo
nakłucia widelcem) urosnąć. Dlatego należy ją obciążyć przed włożeniem
do piekarnika. Musicie wiedzieć, że jeśli coś podczas pieczenia może pójść nie
tak, czyli zważyć się, opaść lub też inna klęska – to na pewno mi się przydarzy.
A pomysłów na obciążenie tarty słyszałam kilka. Najlepiej kulkami ceramicznymi
(w żadnym sklepie w moim mieście o takim wynalazku nie słyszano – czułam się
trochę jak idiotka pytając pań sprzedawczyń o to profesjonalne rozwiązanie).
Tymczasem takie kulki naprawdę istnieją i bez problemu można je dostać na
znanym portalu aukcyjnym. Na taki rodzaj zakupu nie było jednak czasu
(bo goście już byli umówieni) i postanowiłam poszukać innego pomysłu.
Internet podpowiedział, że można użyć do obciążenia tarty grochu,
fasoli lub ryżu. Zdecydowałam, że nie będę marnotrawić jedzenia,
które po jednym takim pieczeniu trzeba wyrzucić do kosza
i znalazłam własne rozwiązanie: KAMIENIE – piękne
otoczaki przywiezione z nadmorskiej podróży.

To tyle tytułem wstępu – oto przepis: 

Składniki na ciasto:
  • mąka – 2 szklanki
  • cukier puder – 2 łyżki
  • żółtko – 2 sztuki
  • margaryna do pieczenia – 1 kostka
  • woda – 3 łyżki
Składniki na krem:
  • biała czekolada – 2 sztuki
  • ser mascarpone – 2 opakowania po 250 g
Dodatki:
  • borówki, maliny, listki mięty, skórka z limonki
  • konfitura z czarnego bzu.
Sposób przygotowania:


*Do miski wsyp mąkę, dodaj pociętą na kawałki margarynę, cukier, wodę i żółtka.


*Zagnieć ciasto, owiń w folię spożywczą i włóż na ok. 1 godz. do lodówki.
Na
stępnie rozwałkuj ciasto na stolnicy posypanej mąką. Wyłóż nim formę
d
o tarty – ja użyłam o średnicy 26 cm i jeszcze zostało mi trochę ciasta
n
a kilka małych babeczek. Wierzch ponakłuwaj gęsto widelcem.


*Wytnij z papieru do pieczenia okrąg o średnicy nieco większej od formy.
Aby papier 
nie był sztywny i dobrze się wyłożył, zmiętosiłam go porządnie w rękach.
Obciąż 
ciasto (ja zostaję przy czystych, umytych kamieniach – sprawdziły się bez zarzutu).


*Piecz w temperaturze 180 °C przez ok. 50 minut, aż ciasto uzyska złoty kolor.
O
dstaw, by ostygło. W tym czasie przygotuj krem – czekoladę rozpuść w kąpieli wodnej.


*Dodaj do czekolady serek mascarpone i dokładnie wymieszaj. Na spód ostudzonego ciasta
proponuję wyłożyć dżem lub konfiturę o nieco kwaskowym smaku, co cudownie
zrównoważy słodycz kremu. Teraz wyłóż czekoladowo – serową masę
i udekoruj owocami (można użyć dowolne, ulubione owoce).


Na zdjęciu poniżej widać, że pod kremem jest warstwa konfitury.


Nie grzesząc skromnością dodam, że tarta jest w smaku obłędna,
dlatego tym bardziej polecam ten prosty i niezawodny przepis.


Smacznego !!!

Przesyłam odkie pozdrowienia.

Anita





 

Komentarze

  1. Anito! twoja tarta wygląda obłędnie. Już na sam jej widok cieknie mi ślinka.
    Życzę udanego, słonecznego tygodnia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łucjo, bardzo dziękuję. W smaku jest naprawdę wyśmienita, dlatego zamieściłam przepis, bo goście byli zachwyceni. Sugerowałam się ich zdaniem, bo ja - wielki łasuch w przypadku słodkości jestem mało obiektywna... Przesyłam ciepłe pozdrowienia i Tobie również życzę samych pogodnych dni :-))

      Usuń
  2. Anita, tarta wygląda przepysznie i na pewna taka właśnie jest :)))
    Pomysł z kamykami super :)
    Ściskam serdecznie, Agness:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agness, bardzo dziękuję za miłe słowa. Gdybyś tylko mogła zobaczyć minę mojego męża, którego zapach pieczonego ciasta zwabił do kuchni, a w podświetlonym piekarniku zobaczył kamienie... Jego wyraz twarzy był bezcenny. Wyjaśniłam mu więc o co chodzi, żeby nie pomyślał, że zwariowałam...
      Gorąco Cię pozdrawiam :-))

      Usuń
  3. Wygląda apetycznie:-))) Uwielbiam wszelkiego rodzaju tarty i uwielbiam piec, choć problem mam inny: u mnie nie ma kto jeść tego co ja upichcę więc się ograniczam (tylko do wizyt gości), ale gdyby miał kto jeść to piekłbym codziennie:-))
    Pozdrawiam serdecznie:-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anito, u mnie dokładnie odwrotnie. My z mężem uwielbiamy słodkości, więc całe szczęście, że nie mam równego Tobie talentu do wypieków, bo groziłaby nam galopująca otyłość :-)) Dziękuję Ci za miłą wizytę i życzę pięknego, pogodnego tygodnia :-))

      Usuń
  4. Anitko wspaniały pomysł z tą tartą - wykorzystałaś kamienie. Kiedyś oglądając program kulinarny, prowadząca użyła chyba kuleczek, z tym że nie pamiętam co to były za kuleczki, z czego zrobione :D
    smacznego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa. Mawiają, że potrzeba matką wynalazku, więc w taki sposób poradziłam sobie z tartą, by nie "urosła". W przyszłości nadal będę korzystała z kamieni, bo świetnie się sprawdziły. Być może ktoś jeszcze skorzysta z tego pomysłu...
      Gorąco pozdrawiam :-)

      Usuń
    2. Na pocieszenie wczoraj upiekłam ciasto z jabłkami, ale Twój przepis zachowuję - na jakąś specjalną okazję ☺

      Usuń
    3. Serdecznie polecam !!! Przepis jest prosty a radość dla podniebienia - ogromna, dlatego ta wersja tarty zagości w moim skromnym repertuarze ciast na stałe :-))

      Usuń
  5. Śliczna ☺ Szkoda, że sezon na owoce jagodowe już się skończył

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-))) Można pokusić się o wypróbowanie innych owoców, ewentualnie zakupić maliny i borówki w supermarketach, które oferują je całorocznie. Tak wiem, że to już nie ten smak, ale cóż... tak długo pozostaje nam czekać na kolejny sezon i pyszne aromatyczne owoce...
      Przesyłam słodkie pozdrowienia :-)

      Usuń
  6. Musi smakować wybornie, bo wygląda arcypieknie. Napatrzeć się nie mogę. Może kiedyś sama się odważę. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, nie dość, że smakuje wybornie, to do tego jest bardzo prosta w wykonaniu. Należy tylko pamiętać, by ją obciążyć. Jeśli mi się udała, to z pełną odpowiedzialnością polecam Ci ten przepis. Moi goście byli pod wrażeniem smaku i wyglądu...
      Ślę gorące pozdrowienia :-))

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Dynie Baby Boo z mojego warzywnika…

Nastrajam się na jesień ;-))

Najwyższy czas, by zrozumieć ukryte aspekty rodzinnej opowieści każdego z nas… czyli o tym jak „Uzdrowić drzewo rodowe.”

Wrzesień w ogrodzie ´21

Stara Chata jak z baśni.

Otaczają mnie anioły…

Grecja – kwiaty KEFALONII i malownicze Assos.

WŁOCHY – perły wybrzeża – Amalfi i Positano.

Gipsowych figur czar...