PARYŻ – przybyłam, zobaczyłam… pokochałam!

 

To opowieść o największej tegorocznej fascynacji –
Paryż skradł moje serce i wywarł oszałamiające wrażenie.
Było to pierwsze spotkanie ze stolicą Francji i na pewno nie ostatnie…
Takiego nagromadzenia zabytków i zdumiewającego piękna architektury
nie widziałam nigdy dotąd. Place, teatry, pałace, muzea, galerie
sztuki, obiekty świeckie i sakralne oraz Paryż nocą…
wróciłabym choćby dziś 💘

Poniższy rys historyczny prezentuje decydujący wpływ ludzi oraz epoki,
w której żyli i tworzyli na ostateczny wygląd francuskiej metropolii…

Bratanek Napoleona wykorzystując niestabilną sytuację polityczną połowy XIX w.
zdobył władzę (w taki sam sposób jak jego przodek) poprzez zamach stanu...
Ogłosił się cesarzem w 1852 roku i przyjął imię Napoleon III. Za jego rządów
Paryż przekształcił się w najwspanialsze miasto Europy a modernizacją
stolicy zajął się baron Haussmann. Przez 17 lat kierował kompleksową
przebudową Paryża przy współpracy najlepszych architektów oraz
 inżynierów, przekształcając go w wielkie miasto z nowoczesnymi
rozwiązaniami. Stary i zwarty układ średniowieczny zmienił
na nowy, pełen szerokich arterii, bulwarów i alei z placami
gwiaździstymi w głównych punktach komunikacyjnych.
Wzniesiono liczne gmachy reprezentacyjne i obiekty
użyteczności publicznej, w tym ogrody i parki.

Zmodernizowano wodociągi, kanalizację
i oświetlenie a do aglomeracji włączono przedmieścia.


Zapraszam na spacer paryskimi uliczkami z Sekwaną w tle.






Historyczne centrum Paryża znajduje się na brzegach
oraz wyspach wschodniego odcinka Sekwany.
W samym jego środku leży Ile de la Cit
é –
„serce” średniowiecznego Paryża.




Żadna budowla nie jest tak mocno związana z dziejami Paryża
jak Notre-Dame. Majestatyczna bryła katedry góruje nad
Ile de la Cité.

Katedra Notre-Dame jest arcydziełem sztuki gotyckiej.
Uwagę przykuwa fasada zachodnia. Trzy portale ze wspaniałymi rzeźbami,
Galeria Królów, wielka rozeta i ażurowa galeria to najważniejsze elementy fasady.

Notre-Dame zachwyca doskonałością proporcji i detalami architektonicznymi.


Budowla przeszła w swych dziejach wiele burzliwych chwil, ale te ostatnie,
dość dramatyczne rozegrały się na naszych oczach 15 kwietnia 2019 roku,
gdy straszliwy pożar rozszalał się we wnętrzu katedry doprowadzając
do zawalenia dachu, części sklepień oraz trawiąc doszczętnie
drewnianą 90 - metrową iglicę. Przypominają o tym
zawieszone na ogrodzeniu obrazy strażaków
walczących z żywiołem…

oraz metalowe konstrukcje i podpory stanowiące obecnie
integralną część budowli, w której prowadzone są prace remontowe.

Pozostałości rzymskiej i średniowiecznej zabudowy oglądać można
w Krypcie Archeologicznej przy katedrze Notre Dame.

Nieopodal pomnik Karola Wielkiego – króla Franków i cesarza,
który zjednoczył chrześcijańskie narody Europy Zachodniej.

Most St-Louis łączy wschodnią część wyspy z mniejszą od niej Ile St-Louis.
Istniejące tam niegdyś podmokłe pastwisko zostało przekształcone w XVII wieku
w elegancką dzielnicę rezydencji. Wyspa była ulubionym miejscem Polonii paryskiej,
a w hotelu Lambert zbierała się niegdyś elita Wielkiej Emigracji. Znajduje się tam
też Muzeum Mickiewicza, przylegający do niego gmach Biblioteki Polskiej…

oraz dom, w którym mieszkała Maria Skłodowska-Curie.


Księgarnie, kafejki, kina i kluby wypełniają Dzielnicę Łacińską,
otoczoną z jednej strony Sekwaną, z drugiej Ogrodem Luksemburskim.
I pomimo, że Boulevard St-Michel przeistoczył się z areny walk ulicznych w aleję
handlową, to 800-letniej historii nie da się wymazać z oblicza dzielnicy. To właśnie tu
mieści się Sorbona, siedziba Uniwersytetu Paryskiego założona w połowie XIII wieku.


Muzeum de Cluny – w gotyckim pałacu opatów benedyktyńskich
z Cluny mieści się muzeum ze zbiorami sztuki średniowiecznej.

Na placu St-Michel urzekła mnie przepięknie rzeźbiona fontanna.

Rzeźba z brązu przedstawia św. Michała zabijającego szatana.


W zacisznych uliczkach kryją się liczne zabytki i zaczarowane ogródki ;-))


Ogródki kawiarniane i restauracje na stałe wpisały się w towarzyskie życie miasta.



A znane budowle takie jak Łuk Triumfalny, czyli symbol chwały militarnej Francji…

czy Wieża Eiffla – najsłynniejsza żelazna budowla Paryża – to symbole miasta.


Mijane podczas spaceru zadbane kamienice i budynki
tworzą spójną architektoniczną zabudowę. 







Tak wiele udało mi się zwiedzić i zobaczyć: Wersal, Luwr,
Muzeum d
´Orsay, Bazylikę Sacre-Coeur, gmach Opery Garnier,
Pola Elizejskie, wzgórze Montmartre, Place: Vendome, Concorde,
Pigalle, Trocadero, Muzeum Figur Woskowych – Gr
évin, Galerię Lafayette
i wreszcie wjechać na wieżę Eiffla oraz odbyć relaksujący rejs po Sekwanie…
Lecz pomimo to, wrócę na pewno, by za jakiś czas, znów poczuć magię
tego niezwykłego miasta i nasycić się jego wyjątkowym pięknem.
A przy okazji – bardzo jestem ciekawa wrażeń osób,
które miały okazję zwiedzić i poznać
stolicę Francji…


Wraz z prezydentem przesyłam gorące pozdrowienia 😉
Uwiedziona przez Paryż - Anita

Komentarze

  1. Wspaniała podróż. Nigdy nie byłam we Francji i ze względów zdrowotnych nie będę, tym bardziej cieszę się wirtualną wycieczką. Serdeczności Anito.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda Lenko - wspaniała, dlatego do Paryża wrócę na pewno...
      Cieszę się, że sprawiłam Ci przyjemność tą wirtualną wycieczką :-))
      Życzę zdrówka i ślę najcieplejsze pozdrowienia!

      Usuń
  2. Droga Anito!
    Paryż mnie również zauroczył wprost uwiódł swoimi wyjątkowymi zabytkami, wspaniałymi parkami, muzeami, kościołami. Z zachwytem oglądam Twoje magiczne, pełne romantyzmu zdjęcia i właśnie taki jak na nich pamiętam Paryż, piękny i kolorowy. To miasto ma niepowtarzalny klimat, niezwykły urok i potrafi oczarować niemal każdego turystę.
    Gdy wspomnę sobie ciepłą, chrupiącą bagietkę i do tego kawałek sera z Normandii czy świeżutkiego croissanta kupowanego niemal na rogu każdej uliczki w prawdziwej boulangerie już bym się pakowała i pojechała do Paryża. Niestety, ze względu na problemy zdrowotne nie mogę obecnie tego zrobić. Och bardzo mi się marzy aby tam powrócić… może kiedyś.
    Dziękuję Ci za ten cudowny post bo dzięki niemu przeniosłam się wspomnieniami do Paryża.
    Przesyłam moc uścisków i serdecznych pozdrowień:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łucjo, odbyłam już trochę podróży w swoim życiu, ale takiego wrażenia, jak Paryż nie wywarło na mnie żadne inne miejsce. Godne zachwytów przykłady architektury od średniowiecza po XXI wiek, spójność zabudowy, brak drapaczy chmur, ale też wiele odważnych awangardowych pomysłów: Muzeum d´Orsay mieszczące się w budynku dawnego dworca kolejowego, szklana piramida na tle XVII - wiecznego Luwru, bulwary, parki, ogrody itp.
      Być może wiesz, że nie wracam w swych podróżach (poza Polską) do miejsc już poznanych, ponieważ największą wartością jest dla mnie odkrywanie tych nowych, nieznanych mi dotąd. Jednak Paryż to miłość od pierwszego wejrzenia, dlatego na pewno do niego wrócę - przynajmniej dwa razy - łącząc te wizyty ze zwiedzaniem innych regionów Francji :-))
      Ogromnie się cieszę, że mogłam przywołać tym postem Twoje serdeczne wspomnienia...
      Przesyłam uściski, weekendowe pozdrowienia i oczywiście życzenia zdrowia :-))

      Usuń
  3. Cudowna wycieczka, Anitko! Nigdy nie byłam w Paryżu :) Znam go tylko z filmów, książek i teraz również z Twojego posta...
    Zaintrygowana, oglądam piękne fotki...
    Ściskam serdecznie, Pola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polu, z Twoją wrażliwością na sztukę i piękno wokół byłabyś, jak sądzę, zachwycona Paryżem! W światowej kulturze zajmuje on miejsce szczególne i dlatego rokrocznie przyciąga kilkadziesiąt milionów turystów z całego świata jako najpopularniejsza stolica europejska :-))
      Ciepło pozdrawiam wieczorową porą...

      Usuń
  4. Paryż to było moje marzenie od wielu, wielu lat.
    Jednak w pewnym momencie jakoś przestałam o nim marzyć. Nawet nie wiem kiedy. Pewnie gdybym pojechała to by mi się spodobał - szczególnie te małe uliczki, kafejki...
    Na Twoich zdjęciach widać magię Paryża :) Cieszę się, że tak Cię zauroczył Anitko :))
    Uściski :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madziu, u mnie było nieco inaczej... po prostu, nigdy nie byłam we Francji. Zapragnęłam więc odwiedzić ten kraj i poznać jego stolicę... oraz zdążyć z tym pragnieniem przed 50-tką ;-))
      To była wspaniała decyzja, ponieważ żadne inne miejsce w Europie (nie byłam dotąd na innych kontynentach) nie wywarło na mnie takiego wrażenia. Paryż jest przepiękny, mogłabym całymi dniami snuć się jego uliczkami, podziwiać architekturę, zwiedzać galerie, muzea, odpoczywać w ogrodach. Wiem, że wrócę... to tylko kwestia czasu :-))
      Dziękuję Ci za serdeczne odwiedziny!
      Ściskam i pozdrawiam!

      Usuń
  5. Siedem lat temu, zaledwie dwa miesiące przed głośnymi zamachami w Paryżu, miałam okazję w nim być. A wcześniej jeszcze byłam w nim w 2 klasie liceum. I za każdym razem zachwycił mnie swoim pięknem i historią zamkniętą w licznych jego zabytkach. Jednak najbardziej cieszy mnie to, że miałam okazję zobaczyć katedrę Noter Dame zanim dopadł ją ten straszny pożar w 2019 roku. Wiem, że już nigdy nie będzie ona taka jak przed nim. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niezwykle cenne są Twoje wspomnienia, szczególnie przez wzgląd na katedrę, którą miałaś szczęście oglądać w stanie nienaruszonym przez żywioł. Niszczycielski pożar na zawsze odebrał temu zabytkowi jego oryginalny wygląd...
      Dziękuję Karolino, że podzieliłaś się swoimi wrażeniami z pobytu w zachwycającym Paryżu :-))
      Gorąco pozdrawiam!

      Usuń
  6. W Paryżu byłam już dość dawno, ale nadal jestem nim zachwycona! Dlatego bardzo się cieszę, że i Ciebie zauroczyło to miasto! Muzeum d'Orsay z obrazami impresjonistów mogłabym oglądać godzinami, powłóczyć się po uliczkach, parkach i słuchać języka francuskiego... A do tego jak pisze Łucja, croissant czy bagietka smakują tu wyjątkowo! Widziałam prawie wszystkie miejsca, o których piszesz. Jedynie wieża Eiffla z bliska mnie rozczarowała (metalowe konstrukcje to nie moja bajka). Dzięki Twoim wspaniałym zdjęciom mogłam znów przenieść się do Paryża i na nowo pooddychać jego atmosferą. Zresztą od czasów licealnych, kiedy uczyłam się języka francuskiego jestem miłośniczką Francji. Byłam również w Prowansji, jeszcze chciałabym zobaczyć zamki nad Loarą. Może kiedyś się uda... A do Paryża również chciałabym jeszcze powrócić...
    Dużo serdeczności dla Ciebie Anitko :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lusi, pięknie dziękuję za Twoje wspomnienia o Paryżu :-))
      Języka francuskiego, niestety nie rozumiem w ogóle, ale brzmi tak cudownie, że słuchać mogłabym go godzinami, a w szczególności piosenek. Tymczasem pyszne croissanty i chrupiące bagietki jadałam codziennie na śniadanie, ponieważ restauracja, która serwowała nam posiłki, wypiekała je wczesnym rankiem każdego dnia. Potwierdzam, że smakowały wyjątkowo!
      Muzeum d'Orsay mieści w swych oryginalnych wnętrzach wiele rzeźb, a przede wszystkim pokaźną kolekcję obrazów mistrzów impresjonizmu, dlatego wizyta w tym miejscu to kontakt ze sztuką wybitną!
      Pewnie Cię zaskoczę, (nie jestem przecież miłośniczką industrialnych klimatów), ale ogrom kutej stali wykorzystany do ażurowej konstrukcji kratowej wieży Eiffla osadzonej na 4 zakrzywionych pylonach - widziany z bliska - wywarł na mnie wielkie wrażenie :-))
      Nie wspominałam o tym wyżej, ponieważ post poświęciłam wyłącznie Paryżowi, ale byłam też na wycieczce w Dolinie Loary i zwiedziłam tam trzy zamki - każdy z "innej bajki." Bardzo mi się podobało, bo zamki to "moja bajka." Zatem gorąco polecam... a Prowansję mam dopiero w planach...
      Ze swej strony, serdecznie życzę Ci Lusi powrotu do Paryża i innych zachwycających zakątków fascynującej Francji :-))

      Usuń
  7. I've never been to Paris, Anita. You are lucky to be there and see all the wonderful places in Paris, I know them from photographs and films, and I would also like to see the city myself. Thanks for sharing!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My dear, I am slowly making my travel dreams come true ;-))
      Paris offered me more than I expected, so I wish you could visit it too!
      Have a nice weekend!

      Usuń
  8. Faktycznie ta część Paryża przeznaczona do zwiedzania,zachwyca, im dalej od niej rozczarowuje.Takie były moje przemyslenia , kiedy 3 lata temu odwiedziłam to miasto.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przemieszczałam się po Paryżu pieszo oraz różnymi środkami transportu w tym metrem i kolejką, również na przedmieścia miasta, gdzie mieliśmy hotel. I przywiozłam wyłącznie dobre wspomnienia, ale rozumiem, że oddalając się od centrum Paryża, tym mniej może on zachwycać...
      Dziękuję Jowi za Twoje przemyślenia i ślę gorące pozdrowienia :-))

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Dynie Baby Boo z mojego warzywnika…

ALBANIA – kraj niesamowitych kontrastów.

Otaczają mnie anioły…

A mnie jest szkoda lata…

Miłość, która nie liczy na wzajemność…

Choinka w starym stylu…

Stara Chata jak z baśni.

TATRY – Z Kasprowego na Giewont zimą

Gipsowych figur czar...