Adwent – między tradycją a nowoczesnością.
W
zgiełku współczesnego życia, gdzie technologia rozwija się w zawrotnym tempie,
a światowe trendy przenikają nasze codzienne wybory, coraz częściej pojawia się
dylemat: czy powinniśmy pielęgnować nasze tradycje, czy przyjąć to, co oferuje
nowoczesność? Moim wyborem jest poszukiwanie złotego środka pomiędzy
szacunkiem dla przeszłości a otwartością na zmiany, czyli stan równowagi
względem obu tych, jakże odległych sobie światów. Uważam też,
że tradycja i nowoczesność nie muszą być antagonistyczne.
Adwent
to okres, w którym tradycyjne praktyki zderzają się z nowoczesnością.
Zjawisko to można analizować na kilku płaszczyznach: religijnej, kulturowej,
społecznej
i estetycznej, tworząc dialog między dawnymi obyczajami, a dzisiejszymi
zwyczajami.
Współczesne
tradycje adwentowe ewoluują, łącząc dawne wzory
z nowymi formami, kolorystyką i technikami, gdyż nowoczesność nie zastępuje
tradycji, ale tworzy z nią twórczy dialog. Przykładem tego są współczesne
interpretacje tradycyjnych motywów, bo tradycja nie jest statyczna,
jest dynamiczna. Adaptuje się do współczesnych realiów.
Poza
obchodami Adwentu, istotne jest jego głębsze znaczenie, nawiązujące
do korzeni chrześcijaństwa i tradycji, dające jednocześnie przestrzeń
na odnalezienie własnego, współczesnego wymiaru tego okresu.
Nowoczesne
tradycje adwentowe mogą być inspiracją do poszukiwania
nowych form celebracji, które nie muszą być sprzeczne z tradycyjnym
charakterem tego okresu. Nowoczesność nie jest więc wrogiem,
lecz raczej mostem, który łączy przeszłość z przyszłością.
Święta
przypominają nam o naszej tożsamości i korzeniach.
Wartości te wciąż są obecne w naszym życiu, pełniąc funkcję stabilizującą
w czasach szybkiej zmiany. Nawet w coraz bardziej zglobalizowanym świecie,
gdzie
technologia wydaje się dominować, ludzie wracają do swoich korzeni, szukając
sensu
oraz przynależności. Właśnie dlatego warto odnaleźć harmonię pomiędzy tradycją
a nowoczesnością, włączając w nasze codzienne życie te elementy, które
dają nam poczucie bezpieczeństwa i osadzenia w rzeczywistości.
Harmonijne
połączenie tradycji z nowoczesnością może być kluczem do przyszłości,
w której obie te sfery będą mogły się wzajemnie inspirować i wzbogacać.
Z serdecznym, refleksyjnym pozdrowieniem…
Anita















Święta Bożego Narodzenia i poprzedzający je Adwent są wyjątkowym źródłem aspiracji.
OdpowiedzUsuńAdwent i zbliżające się święta Bożego Narodzenia to wyczekiwany przeze mnie czas,
Usuńa otwartość i uważność na to, co wokół może być nieustannym źródłem inspiracji.
Dla mnie największą - niezależnie od pory roku - jest natura.
Dobrego, grudniowego tygodnia Basiu!
Anitko, masz rację, że warto szukać harmonii między tradycją i nowoczesnością. Chociaż mam wrażenie, że ta nowoczesność często wciska się nam trochę na siłę, czy tego chcemy, czy nie. A czas Adwentu, który powinien nam pomóc przygotować się duchowo na nadchodzące Boże Narodzenie zastępuje się zakupowym szaleństwem. Póki co mamy wybór i wieniec adwentowy jest najlepszym przykładem nawiązania do tradycji. Twój wieniec, z naturalnych materiałów, własnoręcznie tworzony na pewno pozwoli Ci znaleźć własny wymiar tego czasu. Życzę Ci pięknego adwentu :)))
OdpowiedzUsuńLusi, najważniejsze w tym pędzącym świecie jest to, że choćby w najbardziej nachalny sposób oferował nam wszechobecny konsumpcjonizm, to i tak ostateczne decyzje zakupowe należą do nas samych. Nasze spotkanie rodzinne w gronie osób zasiadających do wspólnej Wigilii, właśnie dziś - w pierwszą niedzielę Adwentu - zaowocowało decyzją o wycofaniu się z zakupowego szaleństwa. Zatem od tych świąt rezygnujemy z prezentów pod choinką. Natomiast symbolika świąt i poprzedzającego je Adwentu zasługuje na oprawę i nawet tu staram się korzystać z darów inspirującej natury ;-))
UsuńI Tobie Kochana życzę wszelkiego dobra na grudniowy i adwentowy czas!
Przepiękny wieniec wykonałaś. Kocham naturę i takie dekoracje. Jesteś bardzo kreatywna. Natura jest ponadczasowa i wpisuje się zarówno w tradycję i nowoczesność. Trzeba jednak mieć "to coś", by pięknie je połączyć. Pozdrawiam serdecznie:):):)
OdpowiedzUsuńJaneczko, bardzo mnie cieszą Twoje odwiedziny i przemiłe słowa :-))
UsuńTo fakt, że natura jest ponadczasowa - nie zawłaszczy jej ani przeszłość, ani przyszłość.
Jest niewyczerpanym źródłem inspiracji. Wystarczył spacer po ogrodzie, z zakamarków
którego zebrałam większość materiału do wieńca. Jedynie szyszki i żołędzie to dary
lasu znalezione podczas wcześniejszych wędrówek, a śnieguliczka biała i owoce
ligustru pospolitego zdobiły miejski żywopłot...
Cieszę się, że efekt końcowy przypadł Ci do gustu ;-))
Życzę dobrego zdrowia i dołączam gorące pozdrowienia na grudniowy czas!
No i z tej ciekawej i przemyślanej refleksji wyszedł fantastyczny i ekologiczny stroik. Nie możemy uciekać od nowego, tylko go przyswoić i dostosować do swoich potrzeb. I nie zapominać o sednie oczekiwania...
OdpowiedzUsuńDo usłyszenia Anitka. Pięknego grudniowego oczekiwania:)))
Uleńko, uwielbiam "przemycać" naturę do domowych wnętrz. Wynika to też z niechęci
Usuńdo plastikowych ozdób, dlatego najchętniej czerpię inspirację z darów ogrodu lub lasu.
Tymczasem kontynuując moje przemyślenia uważam, że nowoczesność pozwala nam
na lepsze zrozumienie i integrację różnych perspektyw oraz tradycji.
Pozdrawiam Cię najserdeczniej i samych dobrych dni życzę na grudniowy czas!
Chcemy czy też nie ale przyswajanie nowoczesności wymusza na nas życie głównie jeśli chodzi o nowe technologie. Natomiast nowoczesność w wystroju to już pewien wybór od którego też nie należy uciekać ale można go przystosować do swoich potrzeb i wykorzystać to co dla nas najlepsze. A dekoracja w postaci stroika przyciąga oko :) Pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńUważam, że to, co oferuje nam nowoczesność możemy z dużym pożytkiem wykorzystać w różnych dziedzinach i na wielu płaszczyznach życia. Jednocześnie szacunek i rodzaj sentymentu za tym, co dawno minione sprawia, że tradycja ma swoje miejsce zarówno w moim sercu, jak i w kulturowym krajobrazie. Różnica między rękodziełem a masową produkcją staje się coraz bardziej zauważalna. I to właśnie wieniec natchnął mnie do napisania tego postu. Otóż tradycja wieńca adwentowego jest dość silnie zakorzeniona w naszej wierze i kulturze, a pomimo to, nigdzie - ani na lokalnym rynku, ani w kwiaciarniach - nie udało mi się znaleźć wieńca wyplecionego z gałązek żywej jedliny. Sklepy oferują wyłącznie wieńce sztuczne lub plastikowe, ale to nie moja estetyka... Musiałam więc zrobić go sobie sama ;-)) Ostatecznie, niezależnie od tego, jaką formę przybierze rękodzieło daje nam okazję, by czerpać z bogactwa tradycji, kultury i natury.
UsuńPrzesyłam moc pozdrowień!
Bardzo ważny i potrzebny czas...piękny wieniec stworzyłaś! Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do mnie, oczywiście ♥️
OdpowiedzUsuńTo fakt! Radosny czas oczekiwania na najpiękniejsze ze świąt :-))
UsuńPrzesyłam najcieplejsze pozdrowienia i życzenia miłego weekendu!
Śliczny wieniec, uwielbiam stroiki zrobione z naturalnych elementów... mają niesamowity urok. Mam nadzieję, że każda zapalona świeca uprzyjemniała Ci ten piękny adwentowy czas... Pozdrawiam cieplutko:)
OdpowiedzUsuńDziękuję Aniu, bo dużo satysfakcji sprawiło mi samodzielne zrobienie całej kompozycji.
UsuńNie udało mi się dostać wieńca z jedliny, więc zrobiłam go od podstaw wyłącznie z tych
materiałów, jakie miałam w ogrodzie i znalazłam podczas spaceru. Uwielbiam
wykorzystywać w dekoracjach dary natury. I w tę minioną niedzielę zapłonęła
już trzecia świeca, więc święta tuż, tuż...
Przesyłam moc serdecznych pozdrowień!