Dzikie i bezludne plaże nad Bałtykiem.


Moje subiektywne propozycje.

Krążący wokół koronawirus i obostrzenia z nim związane skutecznie
zniechęciły mnie do zagranicznych wojaży. Podróżnicze marzenia odłożyłam więc
na bliżej nieokreśloną przyszłość, a na tegoroczny wywczas wybrałam góry i Mazury.
Właśnie wróciliśmy z gór, więc Pieniny i Tatry są już tylko cudownym wspomnieniem,
o którym w przyszłych postach z przyjemnością Wam opowiem, natomiast mazurska
 wieś ugości nas w sierpniu. W tym roku ogromną popularnością cieszy się polskie
 wybrzeże, pomimo krążących opowieści o drożyźnie, jaką nakręcają hotelarze
i restauratorzy. Tego nie jestem w stanie zweryfikować. Na pewno jednak
mogę polecić Wam miejsca, w których odnajdziecie ciszę, błogi
odpoczynek i tak zalecany obecnie… dystans społeczny.


Jeśli tęsknicie za Bałtykiem i jego pięknymi, piaszczystymi plażami,
to śmiało pakujcie walizki i korzystajcie z uroku spokojnych
i dzikich miejsc na mapie polskiego wybrzeża.




Prywatną kwaterę znaleźliśmy w małej kaszubskiej wiosce 
Sasino (woj. pomorskie). Stąd dojeżdżaliśmy w okolicę latarni Stilo,
by urokliwą ścieżką przez sosnowy las dotrzeć wprost na plażę.


Pomimo, że kocham morze, to mam taką mało kobiecą przypadłość, iż
na plaży nie uleżę… Uwielbiam za to długie, kilometrowe wędrówki wybrzeżem –
z aparatem w ręce rzecz jasna! Tym, co uwieczniłam z przyjemnością się podzielę.



Na odcinku, który pokonałam udając się w lewo od naszego wejścia
nr 51 - Stilo do wejścia nr 55 – Ulinia, mijałam naprawdę niewiele osób.
Jako ciekawostkę dodam, że  podążałam w stronę Łeby,
od której dzieliło mnie zaledwie 10 km…











Dotarłam do miejsca, gdzie spoczywa wrak statku, z którego ponad powierzchnię
 wystaje jedynie samotny maszt. To „pamiątka” po potężnym sztormie z października
 1970 r., gdy duński statek West Star wyruszył z Gdańska z ładunkiem drewna w rejs do
 angielskiego portu. Mimo pozbycia się balastu, załoga nie zdołała uratować statku,
 bo jego jedyny silnik zepsuł się po tym, jak woda wdarła się do maszynowni.
Miotany przez sztormowe fale, osiadł na mieliźnie pomiędzy Stilo a Łebą.


Kolejny, długi spacer odbyłam w przeciwnym kierunku. Na wysokości naszego
wejścia nr 51 – Stilo, skręciłam w prawo i udałam się w kierunku Słajszewa.






Za pojedynczymi parawanami odpoczywali ci, których uwierają plażowe tekstylia.
 Widok naturystów wprawił mnie w osłupienie, bo na hiszpańskich wyspach mogłam
 przekonać się, że jest to coś absolutnie naturalnego, ale w purytańskiej Polsce...
Brawa za odwagę !!! 
Zachowując dystans, aby nie zakłócać czyjegoś niczym
 nieskrępowanego wypoczynku, powędrowałam plażą przed siebie.


Doszłam do wejścia nr 49 - Słajszewo, mijając po drodze jedne z najpiękniejszych
 polskich plaż – szerokie, niemal puste, z białym i delikatnym jak mąka piaskiem.




Mam nadzieję, że zdjęcia wystarczająco dokumentują, jak puste, dzikie
i piękne są plaże w tych okolicach. Dodam tylko, że był to początek
sierpnia 2018 r., ze wspaniałą słoneczną aurą i bez sinic…


Poza plażami, można tu zaplanować wspaniały, aktywny wypoczynek:
np. rowerem po atrakcjach Słowińskiego Parku Narodowego,
wokół jeziora Łebsko, czy zaułkach małych kaszubskich
wiosek. W zależności od tego, co kto lubi… dlatego
polecam ten skrawek bałtyckiego wybrzeża.



Odpoczywajcie tego lata pełną piersią
i niech słońce będzie z Wami :-))


Pozdrawiam najcieplej.
Anita

Komentarze

  1. Rzeczywiście piękne plaże są w tych okolicach. Jest jednak małe ale - trzeba mieć własny transport, po drugie to był 2018 rok jak jest dzisiaj nie wiadomo.
    W każdym razie życzę udanych wypadów i czekam na kolejne wpisy. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam Olu, jak przygotowywałam się do tamtejszego wyjazdu. Przeczesałam internet w poszukiwaniu informacji o pustych i dzikich plażach wybrzeża. Niektóre opisy pochodziły sprzed dobrych kilku lat i pomimo to, odwiedzone przeze mnie plaże wciąż były odludne. Sądzę, że od 2018 r. niewiele się zmieniło, ponieważ nasi rodacy uwielbiają popularne nadmorskie kurorty jak: Łeba, Władysławowo, Mielno, Trójmiasto i wiele innych… Dzięki temu osoby takie jak ja, które nie potrafią wypoczywać wśród tłumów, nadal mogą znaleźć dla siebie naturalne, dziewicze miejsca. Natomiast nie dysponując własnym transportem, warto dotrzeć komunikacją publiczną do mniejszych nadmorskich miasteczek, w których plaże nie przeżywają takiego oblężenia. Czasem wystarczy odejść kilkaset metrów od głównego wyjścia na plażę, by cieszyć się ciszą i nadmorskim urokiem…
      Dziękuję za życzenia i pozdrowienia :-)) Wszystkiego, co najlepsze dla Ciebie.

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. To prawda Agnieszko! Mnie ponadto urzekają piaszczyste nadbałtyckie plaże…
      Ślę pozdrowienia.

      Usuń
  3. Przecudne wspomnienia z bezludnych i dzikich plaż. Czytając Twój cudowny post pełen słońca i przepięknych morskich krajobrazów, gdy za oknem ulewa, od razu przywołała mi się na myśl piosenka:
    Już nie ma dzikich plaż,
    Na których zbierałam bursztyny,
    Gdy z psem do Ciebie szłam
    A mewy ósemki kreśliły, kreśliły
    Już nie ma dzikich plaż
    I gwarnej kafejki przy molo
    Niejedna znikła twarz
    I wielu przegrało swą młodość, swą młodość...
    Po poparzeniu słonecznym (zasnęłam w grajdołku) i uczuleniu które w konsekwencji dostałam, nie lubię leżakowania. W swych spacerach dotarłaś do miejsca, gdzie spoczywa wrak statku West Star. Kilka dni temu kupiłam dwie książki: Lato wśród wydm i Różę wiatrów. Bohater książki zabiera dziewczynę na Mierzeję Sarbską do rezerwatu by nurkować do wraku, który znajduje się tuż pod wodą. Właściwie leży w odległości dwustu metrów od plaży.
    Bardzo dziękuję, że dzięki Tobie mogę zobaczyć to miejsce. Dostarczyłaś mi niesamowitych wrażeń.
    Życzę ci miłego, relaksującego dnia.
    Ściskam mocno i serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Droga Łucjo!
      Ta niezwykle sentymentalna piosenka Ireny Santor przychodziła mi na myśl, gdy tworzyłam ten wpis. Ostatecznie nie przywołałam jej słów, bo odnalazłam urokliwe, dzikie plaże... jednak bez bursztynów.
      Chciałam podzielić się tym bałtyckim, dziewiczym pięknem. Może Ktoś zna lub odwiedzi te miejsca?
      Wrak statku West Star jest lokalną ciekawostką, chętnie odwiedzaną przez nurków.
      Natomiast z plaży, ponad lustrem wody widoczny jest już tylko jeden maszt.
      Cieszę się, że te nadmorskie kadry dostarczyły Ci miłych wrażeń.
      Dla mnie to również wspaniałe, wakacyjne wspomnienia.
      Ślę moc ciepłych i słonecznych pozdrowień :-))

      Usuń
  4. Przepiękne zdjęcia :) ja w tym roku tez za granice nie planuje wyjeżdżać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Agatko ;-))
      Myślę, że nasz kraj ma wiele do zaoferowania. Dlatego w zależności od potrzeb i oczekiwań, tutaj również można spędzić udany urlop.
      Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  5. Achhh... jak ja kocham puste plaże! Sa wtedy tak fotogeniczne...
    Kochana Anitko!
    Zrobiłaś mi wspaniały przedpołudniowy deserek! :)
    Podkręciłaś " chciejstwo" wypadu nad Bałtyk. Cudowną miejscówkę znaleźliście. Oglądam przepiękne fotki z zapartym tchem...
    Chcę tam być!
    Dziękuję za wspaniałą relację!
    Ściskam serdecznie, Pola :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polu Kochana!
      Ten wyjazd był na sponta! Miałam zebrane informacje, gdzie jest cicho, pusto i dziko. Czekałam tylko na korzystne prognozy pogody (czyli kilka dni bez deszczu) a potem Mąż, walizki, samochód i w drogę!!! Kwaterę znaleźliśmy na miejscu. Lubię taki wynajem, bo widzę za co płacę i zazwyczaj o połowę mniej od ofert z internetu. Ponadto nie wiążą mnie żadne zaliczki. To interesująca, odludna okolica na cudowny odpoczynek na łonie natury. Sądzę, że w obliczu rosnącej liczny zakażeń wirusem, zyskują na znaczeniu takie prowincjonalne zakątki z dala od tłumów, wrzasków, parawaningu… i disco polo w tle. Byłam, zwiedziłam, zobaczyłam, dlatego z czystym sercem polecam ;-))
      Oprócz gorących pozdrowień - dołączam moc letniej, pozytywnej energii .

      Usuń
    2. Cudnie! My też się wybieramy, ale czekałam na wolny termin Męża i pogodę, a teraz znów docieraja takie fatalne wieści o wzroście zakażeń i naprawdę nie wiem co robić. A własnie rejon Słowińskiego PN był w naszych planach :)
      Wzięłam ciut Twojej cudnej energii, a w zamian odsyłam Ci ciut mojej- też bardzo pozytywnej :*

      Usuń
    3. Fajną miejscówkę zaprezentowałaś. Plaże tam takie jakie lubimy pustawe, ciche i urocze. Nie lubimy tłoku, wrzasku i muzyki z sąsiedniego koca czy parawanu - nie zawsze trafia w nasz gust. Czasem wystarczy przejść kilkaset metrów od głównej plaży i można naprawdę wypocząć. Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
    4. Pomimo, że wróciliśmy z mężem z górskich szlaków, to właśnie nadmorska tematyka zyskała priorytetową rangę. Sierpniowe prognozy brzmią dość optymistycznie, dlatego postanowiłam zaprezentować te okolice. Być może Ktoś skusi się na wypoczynek w małych kaszubskich wsiach lub miasteczkach zyskując puste plaże niemal na wyłączność...
      To budujące, że oprócz mnie więcej osób pragnie wypoczywać bez tłoku i wrzasków, bo zastanawiałam się już, czy nie jestem jakimś urlopowym dziwakiem stroniącym od ludzi :-))
      Ślę również moc pozdrowień.

      Usuń
    5. Droga Polu! Jeszcze słówko do Ciebie.

      Z całego serducha życzę, abyście zrealizowali swoje plany. Doskonale rozumiem jednak Twoje zakłopotanie, co zrobić w obliczu tak rozwijającej się epidemii. My zaplanowaliśmy jeszcze wypoczynek na Mazurach w trzecim tygodniu sierpnia i nie zamierzamy rezygnować. Bo tak naprawdę nie wiem, skąd ta zaraza może człowieka dopaść, czyli gdzie czai się największe ryzyko zakażenia? Być może podczas zwykłych zakupów, czy urzędzie, w którym pracuję?
      Jak zawsze staram się być ostrożna, myśleć pozytywnie i chronić ustalone przeze mnie, własne granice normalności. I to daje mi siłę ;-))
      Dołączam uściski i garść pozdrowień.

      Usuń
  6. Kocham puste plaże i takie widoki jak na Twoich zdjęciach - są niesamowite!
    Dziękuję za ten spacer. Jak widać i w tych trudnych czasach można znaleźć dobre i bezpieczne miejsce na wypoczynek. Widok zapełnionych plaży w nadmorskich kurortach okropnie mnie bulwersuje, to kompletny brak odpowiedzialności. A statystyki rosną...
    Serdeczności Anitko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam identyczne odczucia widząc tłumy w popularnych nadmorskich kurortach, zwłaszcza teraz w obliczu epidemii. Nie umiem zrozumieć, jak ludzie w swej beztrosce potrafią odpoczywać w taki sposób??? No cóż, jak różne są nasze potrzeby i priorytety...
      Ze swej strony mogę tylko polecać tak cudowne miejsca i dzielić się chwilami ujętymi w kadrach.
      Przesyłam Ewuniu uściski i letnie pozdrowienia :-))

      Usuń
  7. Beautiful places on the Baltic Sea, Anita. You have taken amazing photos, I love everything. There are a lot of green algae on our beaches of the Baltic Sea - Gulf of Finland this summer. I see that Polish resorts are clean and not crowded. I love to relax in such quiet places.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi

    1. Thank you very much, My Dear.
      The water in the Baltic Sea is clear, but the popular seaside resorts are unfortunately full of vacationers.
      In my post I wanted to encourage the readers of the blog to travel to small towns or villages located by the sea, where the beaches are beautiful, wild and empty. In this way, you can rest in silence, relax and not be exposed to infection with the virus raging around the world.
      Best wishes! Stay healthy!

      Usuń
  8. Cześć Kochana piękne zdjęcia. Przynajmniej u Ciebie mogę wirtualnie pobyć nad morzem. Cudowne wschody słońca i dzikie plaże. Aż miło mi się robi. Jestem zachwycona twoimi ujęciami Anitko Moja. Też nie lubię kisic się na plaży, wole wędrować z aparatem. Leżenie plackiemna plaży nie jest w mojej naturze. Ściskam Cię mocno Kochana i czekam na zdjęcia z Tatr i Pienin. Ja teraz tylko słucham utworów S D M, które mnie przenoszą w góry, na szlaki.

    Prztulam Słoneczko, pięknych wakacji

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, cieszę się bardzo, że choć w taki wirtualny sposób mogłam Cię zabrać w te piękne, spokojne i dzikie zakątki naszego wybrzeża. Fajnie, że wspomniałaś o wschodach słońca, które wraz z zachodami są nad morzem magiczne...
      Z czasem zamieszczę również pienińskie i tatrzańskie wspomnienia, a z utworów SDM jest mi najbliższy "Wędrówką życie jest człowieka" na podstawie poezji Stachury...
      Dziękuję Kochana za tyle ciepłych słów i życzenia :-))
      Wszystkiego, co najlepsze dla Ciebie Kasiu!
      Dołączam uściski i najcieplejsze myśli.

      Usuń
  9. Witaj Anitko! Jak może pamiętasz, ja w zeszłym roku byłam w Sasinie i mogę potwierdzić, że jest tam pięknie, cicho i spokojnie, a plaże są puste. Też (jak wiesz) jestem fanką odpoczynku w ciszy i spokoju oraz wędrówek z aparatem po okolicy. My w tym roku planujemy na wypoczynek "ścianę wschodnią". Życzę Ci udanego wypoczynku i gorąco pozdrawiam :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lusi! Oczywiście, że pamiętam Twój post, śliczne kadry, jak również pozostawiony komentarz… Dlatego cieszę się, że znasz te okolice, bo Jesteś żywym dowodem na to, że ta dzika i niezwykle piękna część wybrzeża jest idealną miejscówką dla osób szukających ciszy, spokoju i wytchnienia.
      Życzę zatem wspaniałego, relaksującego wypoczynku na „wschodniej ścianie” oraz samych pięknych dni i niezapomnianych wrażeń podczas wędrówek z aparatem.
      Dołączam uściski i pozdrowienia ;-))

      Usuń
  10. Piękne plaże, piękne zdjęcia, zapamiętam nazwę wioski... może następnym razem wybiorę się właśnie tam. Podobnie, jak Ty uwielbiam długie spacery wzdłuż wybrzeża, dzikie tłumy odbierają magię takim przechadzkom... W czerwcu byłam w Międzyzdrojach... pierwszy i raczej ostatni raz :D
    W przyszłym tygodniu wybieram się na Podlasie, tam znam wiele urokliwych i prawie dziewiczych zakątków. Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu :-))
      Właśnie takie miałam intencje, by zainspirować oraz podzielić się tym, co widziałam.
      Prowincjonalne okolice oddalone nieco od snobistycznych kurortów mają swój naturalny, dziewiczy urok… bez tłumów, wrzasków, oparów piwa z sąsiedniego parawanu, czy hałasu niekoniecznie ulubionej muzyki. Takie doświadczenia zebrałam po tym, jak w ciągu kilku lat objechaliśmy całe wybrzeże od Trójmiasta po Świnoujście. Tym bardziej teraz, z pandemią w tle nie umiem pojąć, że ludzie całymi rodzinami, jak w grupie pielgrzymkowej ściągają tłumnie do Łeby, Władysławowa itp. Być może takie osoby skrytykują mnie uznając, że lubię odpoczywać na „zadupiu.” I będą miały rację, bo nie mam presji, by wrzucać zdjęcia na FB lub Instagram z popularnych wśród rodaków kurortów nadmorskich… tym bardziej, że (z wyboru) nie posiadam kont na tych portalach :-))
      Rozgadałam się nieco, ale takie rozmowy z Czytelnikami cenię sobie niezwykle!
      Aniu, życzę zatem cudownego wypoczynku i pogodnej aury na magicznym Podlasiu (byłam i wspaniałe wspomnienia zachowałam!)
      Dołączam słoneczne i serdeczne pozdrowienia.

      Usuń
  11. Uwielbiam spacery brzegiem morza i puste plaże, dlatego nad nasze morze wybieram się tylko poza sezonem. Też mam tę samą przypadłość co Ty- na plaży nie uleżę:-))
    Pozdrawiam serdecznie:-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie takie spacery to kojący i relaksujący sposób na aktywny wypoczynek...
      szum morza, odgłosy mew i zmieniająca się sceneria. Uwielbiam, zwłaszcza gdy są to
      wędrówki w promieniach słońca... Cud, miód! Życiowe akumulatory mam naładowane
      na jesienne i zimowe miesiące.
      Pozdrawiam ciepło i życzę Ci pięknej niedzieli :-))

      Usuń
  12. Piękne zdjęcia. Ja jadę we wrześniu nad morze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie witam!
      Cieszę się, że poprzez zdjęcia udało mi się oddać piękno wybrzeża Bałtyku.
      Zapewne we wrześniu nie będzie już takich dzikich tłumów w nadmorskich miejscowościach.
      Życzę więc wspaniałej pogody i udanego wypoczynku!
      Pozdrawiam ciepło :-))

      Usuń
  13. Nasz Bałtyk ma w sobie tyle uroku! Byliśmy w tym roku w Jastrzębiej Górze, ale już tęsknię za szumem fal :) Przepiękne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie :-))
      Absolutnie potwierdzam! Mimo, że jak dla mnie jest zimnym morzem, to nie sposób odmówić piękna zarówno Bałtykowi jak i ciągnącym się kilometrami plażom...
      Jastrzębią Górę malowniczo położoną na klifie, również wspominam ciepło, bo chętnie tam bywaliśmy podczas dawnego urlopu w pobliskiej Karwii.
      Dziękuję za miłe odwiedziny i życzę udanego weekendu :-))

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Dynie Baby Boo z mojego warzywnika…

Nastrajam się na jesień ;-))

Najwyższy czas, by zrozumieć ukryte aspekty rodzinnej opowieści każdego z nas… czyli o tym jak „Uzdrowić drzewo rodowe.”

Wrzesień w ogrodzie ´21

Stara Chata jak z baśni.

Otaczają mnie anioły…

Tarta dla miłych gości i … kamienie w piekarniku.

Grecja – kwiaty KEFALONII i malownicze Assos.

WŁOCHY – perły wybrzeża – Amalfi i Positano.

Gipsowych figur czar...