Lipiec w ogrodzie '21

 Lipiec, czyli lato i sezon wegetacyjny w pełni.

W pogodzie istne szaleństwo – upały na przemian
z burzami i ulewami… Tymczasem ogród wyjątkowo
dobrze znosi tę pogodową ruletkę. Wiosenne, prewencyjne
opryski roślin wrażliwych na mączniaka prawdziwego okazały się
skuteczne, bo ogród wolny jest od tej groźnej choroby grzybowej…
Nawet „marcinki,” które w ubiegłym sezonie w całości pokrył
ten paskudny, mączniasty nalot (a ja w efekcie wycięłam je
doszczętnie ), w tym roku wyglądają obiecująco…

Dzięki systematycznym opadom deszczu,
trawnik i ogród cieszą oczy soczystą zielenią ;-))

A propos oczu - moje - czujnie doglądają wszystkich roślin
a ręce z troską pielęgnują ogród, warzywnik i kwiaty w donicach.

Typowo lipcowe zabiegi obejmują podlewanie,
usuwanie chwastów i przekwitłych kwiatów.

Fascynujące jest to, jak wraz z upływem czasu, zmienia się ogród.
Podczas, gdy część krzewów, kwiatów i bylin przekwitła,
prym wiodą kolejne, typowo letnie rośliny.


W lipcowym ogrodzie królują wielobarwne hortensje ogrodowe.



Rabatę bylinową wzięły we władanie cudne jeżówki

rozrosły się szalenie…

i wabią owady…


w tym mnóstwo motyli.



Obficie zakwitły floksy wiechowate.

Powiększyłam w tym sezonie kolekcję i do floksa
w jasnoliliowym kolorze dołączyły trzy kolejne w odcieniach różu ;-))



Pięknie rozrasta się tawułka Arendsa. Jej największą ozdobą
są dekoracyjne, drobne kwiaty zebrane w wiechowate kwiatostany.


Poniżej łatwe w uprawie i atrakcyjne w wyglądzie – liatry


urokliwy przetacznik kłosowy

delikatne i zwiewne kosmosy

nowość na rabacie, czyli czosnek sinawy

oraz wciąż czarujące wyglądem i zapachem lawendy.

Hibiskus rozwija z licznych pąków swe okazałe, fioletowe kwiaty...

które ładnie prezentują się na tle błyszczących, ciemnozielonych liści…


i poza swym dekoracyjnym walorem, karmią owady.

W owocowym kąciku, na krzewach dojrzewały przepyszne borówki


słodki agrest

i porzeczki w kilku odmianach.



Moja ulubiona w smaku czarna porzeczka na pniu
doczekała się solidnej podpory, po tym jak po burzy
„wywinęła się w łuk” i łodygi ciężkie od owoców
pokładały się na ziemi. Niezła z niej akrobatka,
ponieważ na szczęście nie złamała się ;-))

W warzywniku niepodzielnie panuje dynia Baby Boo.
Póki co, ma masę zielonych liści – czekam na kwiaty,
by móc cieszyć się jesienią bieluśkimi dyńkami ;))

Kończę spacer po lipcowym ogrodzie, wszak już powitaliśmy sierpień.
Życzę, aby ten letni miesiąc przyniósł nam ogrodnikom stabilizację
w pogodzie a wszystkim moim Czytelnikom same dobre rzeczy!

Anita

Komentarze

  1. Draga mea,
    Mi-am inceput ziua cu plimbarea prin gradina ta! Adica prin... rai!
    Superba, superba, superba!!!
    O splendoare de verde si culoare, de umbra si soare!
    Cele mai calde salutari,
    Mia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dragă Mia!
      Vă mulțumesc foarte mult pentru vizită și pentru atâtea cuvinte amabile.
      Iubesc natura, motiv pentru care mi-am dorit atât de mult să am cel puțin o parte din
      frumusețea ei naturală în grădină: flori, culorile și mirosurile lor ... Îmi îngrijesc acest
      mic paradis cu plăcere ;-))
      Trimit îmbrățișări și salutări calde!

      Usuń
  2. Anitko, jakbym była w ogrodzie Mamy. Tylko hortensja u Mamy białą i dwóch kwiatków nie ma, tych które masz Ty.
    Porzeczka - tylko czarna!! I agrest!! No, moje klimaty jak nic.
    Piękne są te ogrody, ale wiem ile potrzeba pracy, żeby to tak wyglądało. Wielki szacunek!!
    Uściski 🥰🌺🏵🌷🌼🌸🌺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madziu, bardzo chciałam wprowadzić do ogrodu jak najwięcej starych gatunków kwiatów.
      To mój osobisty sentyment do starych, babcinych ogródków, jakie pamiętam sprzed wielu,
      wielu lat... a ogród to moja wielka pasja, dlatego praca w nim to przyjemny relaks dla ciała
      i umysłu, zwłaszcza po godzinach spędzonych za biurkiem ;-))
      I jeszcze ciekawostka - mam również 2 białe hortensje bukietowe, które wraz upływem
      czasu wybarwiają się na kolor różowy. Doczekają się prezentacji w poście sierpniowym :-))
      Dziękuję Ci za miłe odwiedziny i pozostawiony komentarz!
      Odwzajemniam uściski i dołączam gorące pozdrowienia!

      Usuń
  3. Anitko, hortensje masz przepiękne. Krzewy owocowe też pięknie obrodziły. Jeżówki bardzo lubię i w tym roku oprócz różowych, które miałam wcześniej, dokupiłam jeszcze kilka innych odmian. Liatrę też mam fioletową i białą. No i najważniejsze - dynia Baby Boo od Ciebie już pięknie kwitnie (udało mi się ją uratować przed ślimakami). Wspaniały jest Twój ogród - widać, że wkładasz w niego dużo serca i czasu, a rośliny odwdzięczają się za to i znakomicie rosną. Dużo dobrego na nowy tydzień i miesiąc :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Droga Lusi!
      Od wielu lat jestem pod ogromnym urokiem hortensji ogrodowych. Niegdyś jako bardzo początkująca ogrodniczka (podążając za internetowymi poradami) posadziłam je tuż po zakupie w miejscu nasłonecznionym... i omal ich nie straciłam. Ich łodygi mdlały, kwiaty wypalało słońce, a ja codziennie biegałam z konewką. Posłuchałam intuicji i przesadziłam je w miejsce zacienione. Odtąd rosną zdrowo, długo i obficie kwitną a podlewam je średnio raz na tydzień :-)) Jeżówki mam od ubiegłego roku i skradły moje serce! Są piękne, wytrzymałe i długo cieszą swym urokiem. Liatry (różowa i fioletowa) również dobrze się przyjęły i zadomowiły na rabacie ;-))
      Sporo radości sprawiła mi wiadomość, że Baby Boo pięknie u Ciebie kwitnie Lusi! To tylko kwestia czasu, gdy kwiaty zrodzą cudne, bieluśkie dyńki :-))
      Przesyłam moc serdecznych pozdrowień!

      Usuń
  4. Przepięknie musi w realnej rzeczywistości wyglądać Twój ogród, praca w nim odwdzięcza się tym pięknem. zauroczyły mnie hortensje i floksy, które są takie nasze swojskie i bardzo wdzięczne. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu, ogród chyba nigdy nie jest skończonym projektem. Wymaga korekt, nieraz mocnego
      cięcia, czasem coś przemarznie lub jakąś roślinę zniszczą szkodniki lub choroba...
      Ale w moim bardzo subiektywnym odczuciu, faktycznie jestem zadowolona
      z efektów swojej pracy, która sprawia mi tak wiele przyjemności :-))
      Dziękuję Ci za przemiłe słowa :-))
      Cieplutko pozdrawiam!

      Usuń
  5. Podziwiam i doceniam pracę jaką wkładasz w utrzymanie ogrodu, ale rośliny pielęgnowane pięknie się odwdzięczają. W tym roku skusiłem się i zasadziłem w naszym ogrodzie hortensje bukietowe. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie dziękuję! Takie słowa to miód na serce dla samozwańczej ogrodniczki :-)) Bowiem zdecydowanie więcej jest serca niż wiedzy czy doświadczenia w mojej przygodzie z ogrodnictwem ;-))
      Jestem pewna, że hortensje bukietowe cudownie ozdobią Wasz ogród, ponieważ kwitną spektakularnie i są mniej wymagające, niż prezentowane przeze mnie hortensje ogrodowe.
      Przesyłam moc pozdrowień!

      Usuń
  6. Zachwycający ogród Twój Anitko... Jestem, jak zawsze, pod ogromnym wrażeniem tych wszystkich kompozycji... Ściskam, Pola :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polu! Ogród i cały ten kwietny zakątek to moja wielka pasja! Wkręciłam się na maksa,
      a rośliny zdają się oddawać w zamian swoje fascynujące piękno, kolory, zapachy ;-))
      Pozdrawiam Cię gorąco i ściskam mocno!

      Usuń
  7. Anita, your garden is full of flowers and berries. I like currants, but I don't have white currants. I make blackcurrant jelly. The hibiscus is beautiful and reminds me of a trip to the Dominican Republic. What a beauty your hydrangea is!
    Happy August!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you very much, My Dear!
      I tried to choose plants in the garden in such a way that I could enjoy their beauty for the next months. This season, I used fungal disease preventive spraying twice in my garden and in this way saved the plants.
      We planted the fruit bushes in the spring of last year and, to our joy, they gave a lot of fruit!
      All the best to You!
      Hugs and greetings :-))

      Usuń
  8. Jeny jaki cudowny ogród! Ile pięknych kwiatów i jakie różnorodne! Jestem zachwycona :) Wspaniałe te ujęcia z owadami :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielkie dzięki!
      Gdy wiosną w ubiegłym roku zamknięto nas w domach, zrealizowaliśmy z mężem kilka
      ogrodowych projektów. Rabata bylinowa była jednym z nich. Teraz ogromną radość
      sprawiają mi przepiękne kwiaty, które wabią mnóstwo fascynujących owadów ;-))
      Serdeczności przesyłam!

      Usuń
  9. Ależ uwielbiam takie posty :) W ogrodzie i swoim i innych, mogłabym przesiadywać bez końca, a jeszcze w tak cudnym i zadbanym jak Twój, to już w ogóle radość ogromna. Hortensje zachwycają swoją urodą i obfitością kwiatów, trawy pampasowe ogromne, dorodne i cudne, jeżówki również uwielbiam, niestety u mnie z czasem giną, chyba mają zbyt kwaśno a tego nie lubią. Owoce też przecudne, boróweczki pięknie obrodziły. Muszę koniecznie rozejrzeć się za nasionami tej dyńki i posiać w przyszłym roku, bo jest piękną ozdobą i do wszystkiego pasuje :D
    Kochana, jestem naprawdę pod wrażeniem Twojego ogrodu.
    Ściskam serdecznie, Agness:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agness, pięknie dziękuję za tyle ciepłych słów :-))
      Z każdym kolejnym rokiem praca w ogrodzie i pielęgnowanie roślin sprawia mi coraz
      więcej przyjemności. Nabywam doświadczenia, poszerzam wiedzę, a otoczenie domu
      wypiękniało ;-)) Oprócz sukcesów, odnoszę również ogrodowe porażki, ale wcale mnie
      to nie zniechęca. Toczę walkę ze szkodnikami, chorobami roślin, a czasem warunki
      glebowe nie sprzyjają niektórym gatunkom kwiatów i przyjmuję to z pokorą...
      Agness, jeśli tylko chcesz, mogę przesłać Ci nasionka dyni Baby Boo - dla blogowych
      przyjaciół mam je gratis! Napisz proszę na mój email i podaj namiary do wysyłki:
      anitadz@poczta.fm
      Jestem pewna, że z Twoją ręką do roślin, wyhodujesz sobie w przyszłym sezonie śliczne, bieluśkie i niezwykle dekoracyjne dyniątka!
      Dołączam uściski, pozdrowienia i życzenia cudownej niedzieli!

      Usuń
  10. Droga Anitko!
    Witam Cię bardzo serdecznie. Spaceruję niespiesznie po Twoim dosłownie wymuskanym ogrodzie i z podziwem patrzę na Twoje prześliczne kwiaty!. Ten ogród jest zjawiskowy!!!! Zgromadziłaś wiele wspaniałej roślinności. Nie mogę oderwać oczu od przepięknych jeżówek, floksów i przetaczników. To, że posiadasz w swoim ogrodzie arcy-piękne hortensje to już inna sprawa! Boska kolekcja! Ktoś kiedyś powiedział, że hortensja jest prawdziwym kameleonem wśród roślin!
    Często zastanawiam się dlaczego ludzie wybierają mieszkania w bloku, kamienicy gdy mają możliwość posiadania i cieszenia się z domu z ogrodem. Tak wiele zawdzięczamy ogrodom, przecież one tak pozytywnie wpływają na zdrowie ciała, umysłu. Dla mnie kontakt z roślinnością, jak i praca fizyczna w ogrodzie jest niezwykle relaksująca, doskonale też wpływa na moją psychikę. Skoro na moją na innych ludzi prawdopodobnie też.
    Bardzo dziękuję, że zapraszasz mnie do swojego ogrodu. Tutaj spędzam cudowne, relaksujące chwile.
    W piątek wróciłam z Niemiec i na dodatek z zapaleniem łękotki. Dopiero na środę mam umówioną wizytę u lekarza. Nasze kolejne plany wyjazdowe, tym razem na wyspy 27 sierpnia wzięły w łeb. Dobrze, że mamy ubezpieczoną wycieczkę.
    Przesyłam Ci moc uścisków i pozdrowień:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję Łucjo za moc ciepła i serdeczności :-))
      To ogromna radość, że moja ogrodnicza pasja zaczęła przynosić wymierne efekty, ponieważ otoczenie domu wypiękniało a uznanie w oczach moich blogowych Przyjaciół dodaje skrzydeł do dalszych działań! Absolutnie podzielam Twoje podejście Łucjo do pracy w ogrodzie. Zdrowie fizyczne i psychiczne tylko na tym zyskuje! Jesteśmy częścią natury, dlatego kontakt z przyrodą, choćby we własnym ogródku przynosi nam same korzyści. Wiesz, ja już chyba nie umiałabym mieszkać w bloku (a niegdyś mieszkałam, więc znam ten stan), ponieważ to poczucie zamknięcia w czterech ścianach, bez kawałka własnego trawnika brzmi bardzo dołująco. Nawet mały, stary drewniany domek z niewielkim ogródkiem jest dla mnie wartościowszą perspektywą na życie, niż tak modne w tych czasach nowoczesne mieszkania na strzeżonych osiedlach...
      Zatem z ogromną przyjemnością zapraszam Cię Łucjo na spacery wśród moich ukochanych roślin o każdej porze roku ;-))
      Przykro mi, że problemy zdrowotne pokrzyżowały Wasze plany wyjazdowe, dlatego z całego serca życzę jak najszybszego powrotu do pełni zdrowia, abyś mogła Łucjo bez przeszkód i przykrych niespodzianek zwiedzać i podziwiać czarowny świat!
      Wszystkiego, co najlepsze na nowy tydzień!

      Usuń
  11. Jezowki najpiekniejsze chyba. Nie moge opuscic tego miejsca tak mi sie u Ciebie podoba. Kwiaty maja moc. Miejsce.na odpoczynek idealny. Potrafisz trafnie uchwycic piekno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu! Witaj po długiej ciszy - tak miło Cię tutaj gościć :-))
      Jeżówki to prawdziwe ślicznotki, ponadto bardzo długo kwitną!
      Bardzo lubię tę rabatę bylinową, bo niesamowicie zmieniła otoczenie
      domu i ozdobiła ogród ;-)) Pozdrawiam ciepło!

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Dynie Baby Boo z mojego warzywnika…

Nastrajam się na jesień ;-))

Najwyższy czas, by zrozumieć ukryte aspekty rodzinnej opowieści każdego z nas… czyli o tym jak „Uzdrowić drzewo rodowe.”

Wrzesień w ogrodzie ´21

Stara Chata jak z baśni.

Otaczają mnie anioły…

Tarta dla miłych gości i … kamienie w piekarniku.

Grecja – kwiaty KEFALONII i malownicze Assos.

WŁOCHY – perły wybrzeża – Amalfi i Positano.

Gipsowych figur czar...