Najwyższy szczyt Pienin – Wysokie Skałki potocznie zwane Wysoką.

 

Małe Pieniny razem z Pieninami Właściwymi, Czorsztyńskimi i Spiskimi
wchodzą w skład pienińskiego pasa skałkowego. Rzeźba terenu jest tu
łagodniejsza, niż w Pieninach Właściwych i cechuje się mniejszymi
wysokościami względnymi, lecz to właśnie tutaj znajduje się
najwyższy szczyt całego pasma Pienin –
Wysoka (1052 m n.p.m.).

Pierwszy etap naszej wędrówki wiódł przez Wąwóz Homole,
któremu poświęciłam tutaj odrębny post, zatem płynnie przejdę do opisu
dalszego odcinka całej malowniczej trasy, jaką pokonaliśmy tego dnia.


Po opuszczeniu Wąwozu Homole podziwiać możemy jeden z najbardziej
charakterystycznych elementów krajobrazu Pienin, jakim są łąki pełne
barwnych kwiatów. Poniżej mieczyk dachówkowaty.

Łąki wraz ze swym bogactwem gatunkowym stanowią
miejsce bytowania dla wielu gatunków owadów.

Idąc dalej ścieżką dochodzimy do rezerwatu Wysokie Skałki położonego
w Małych Pieninach. Teren w większości porasta las, w którym gatunkami
dominującymi są buk i świerk a w najwyższych partiach rezerwatu
zachowały się ostatnie w Małych Pieninach fragmenty
lasu pochodzenia naturalnego.

Na szczególną uwagę zasługują znajdujące się w najwyższej części rezerwatu
 skały wapienne, tworzące najwyższy w Pieninach szczyt – Wysokie Skałki,
potocznie zwany Wysoką, na który prowadzi nas stroma, kamienista
ścieżka, ale przejście ułatwiają metalowe schody oraz barierki.

Wysoka wznosi się w postaci wapiennej skały nad lejem źródłowym potoku Kamionka.
Od strony wschodniej obrywa się stromym urwiskiem skalnym, a w kierunku
zachodnim na grani znajdują się skaliste garby i wystające skałki.





Od strony północnej na pierwszym planie widoczne są wąwozy
i skałki pasma Małych Pienin. Patrząc nieco dalej widzimy Gorce z Turbaczem
i pasmem Lubania a następnie pasma Radziejowej oraz Jaworzyny Krynickiej.
Po stronie zachodniej rozciągają się Pieniny z charakterystyczną sylwetką
Trzech Koron, a za nimi w oddali, samotny szczyt Babiej Góry.


Patrząc na południowy zachód – spod wału chmur – wyłania się
najmilszy memu sercu widok majestatycznych tatrzańskich szczytów na
czele z Łomnicą, Jagnięcym i Lodowym Szczytem. Kierując wzrok bardziej
na prawo i przy lepszej widoczności, można wypatrzeć m.in. Kasprowy
Wierch i Czerwone Wierchy. Charakterystyczny zalesiony obszar
górski poprzedzający Tatry to część pasma Magury Spiskiej.


Na szczycie Wysokiej znajduje się galeria widokowa ubezpieczona poręczami…

na której nie ma zbyt wiele miejsca, ale pejzaże
należą do najlepszych na całym etapie wędrówki…


dlatego teren rezerwatu jest szczególnie cenny pod względem krajobrazowym.


Wśród zbiorowisk nieleśnych szczególnie cenne są murawy
porastające wyeksponowane na słońce półki skalne.


Podążając dalej ścieżką opuszczamy rezerwat Wysokie Skałki i wchodzimy w nieco
rzadziej odwiedzane obszary rozciągające się wzdłuż granicy polsko-słowackiej…

lecz przez cały czas towarzyszą nam urokliwe pejzaże.


W Małych Pieninach często natrafić można na ślady działalności człowieka, która
kiedyś była tu codziennością. Są to pozostałości po zabudowaniach, fragmenty sadów
owocowych, czy też wyraźnie widoczne granice pól uprawnych na zboczach dolin.


Na obszarach wylesionych tworzono łąki i pastwiska, które obecnie
nieużytkowane zarastają. Opuszczone tereny zasiedlają coraz to
nowsze gatunki roślin, a w etapie końcowym powstaje las.


Aby zapobiec zarastaniu często cennych przyrodniczo łąk
ponownie wprowadza się wypas lub wykaszanie.




I takie oto sielskie obrazki obserwować możemy z Przełęczy Rozdziela, m.in.
zbocza wąwozu Białej Wody oraz wyłaniające się w dalekim planie Trzy Korony.


Zbliżamy się powoli do kresu naszej wędrówki dlatego, by powrócić na parking
oraz zamknąć pętlą cały pokonany szlak, kierujemy się na Jaworki…

gdzie ostatni odcinek prowadzi nas przez Rezerwat Biała Woda,
ale o tym ciekawym i urokliwym miejscu, opowiem już innym razem 😉

Według https://mapa-turystyczna.pl/route/3r5wc pokonaliśmy dystans 14,3 km.
Czas, jaki wskazuje mapa to 
4:43 hPrzemierzony szlak miał swój początek na
parkingu w Jaworkach, z którego wyruszyliśmy zielonym szlakiem przez
Wąwóz Homole na szczyt Wysokiej. Następnie szlakiem niebieskim
zeszliśmy w kierunku Przełęczy Rozdziela, skąd żółtym szlakiem
przez Rezerwat Biała Woda, powróciliśmy do Jaworek.
Przesyłam życzenia miłego weekendu
i serdecznie pozdrawiam -
Anita



Komentarze

  1. Oglądając Twoje przepiękne zdjęcia daje się zauważyć spektakularne pienińskie krajobrazy, które otaczają Was niemal na każdym kroku. Oczu nie mogę oderwać od tego przyrodniczego cudu, przecudnego kwiecia i tej zieloności. Trasa którą przeszliście jest niezwykle atrakcyjna i przede wszystkim bardzo malownicza. Jestem nią oczarowana.
    Przesyłam Ci moc serdeczności:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda Łucjo, pienińskie krajobrazy są malownicze i urzekające. Gdy wspomnę tylko, że Szczawnica jest jednym z moich ukochanych miejsc, to staje się oczywiste, że zawsze z radością w sercu powracam w te okolice :-))
      Ściskam mocno!

      Usuń
  2. Chodziłam kiedyś pienińskimi szlakami. I nigdy nie zapomnę tych pięknych dni pełnych wrażeń. DziękujęCi bardzo że mogłam sobie przypomnieć te widoki.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och piękne są pienińskie krajobrazy i szlaków do wędrowania sporo, tym bardziej się cieszę, że mogłam tą opowieścią przywołać Twoje miłe wspomnienia ;-))
      Życzę Ci wielu miłych chwil na kolejny listopadowy tydzień!

      Usuń
  3. Bardzo lubię Pieniny za ich szczególnie malownicze krajobrazy, piękne trasy turystyczne i ulubioną Szczawnicę. Trochę przedeptaliśmy pienińskich szlaków, z których mamy miłe wspomnienia i dość liczne zdjęcia. Niektóre nawet są na blogu, innych nie ma bo robione jeszcze aparatem z kliszą, są w albumach. Pokazaliśmy Pieniny naszym córkom gdy były małe a potem gdy były gimnazjalistkami i z każdego wyjazdu są inne wspomnienia ale zawsze miło się do nich wraca. Twój wpis też był okazją do takich wspomnień. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo przyjemne uczucie, gdy dowiaduję się, że tą czy inną opowieścią przywołuję u Czytelników miłe wspomnienia z prezentowanych miejsc :-)) Sama mam wyjątkowy sentyment do Szczawnicy i okolicznych pienińskich pejzaży, które towarzyszyły mi już od wczesnych lat mojego życia i zajmują szczególne miejsce w sercu ;-))
      Przesyłam moc pozdrowień!

      Usuń
  4. W Pieninach byłam wiele lat temu. Teraz są na mojej liście miejsc do zobaczenia, więc dzięki Twoim pięknym zdjęciom mogę podziwiać te wspaniałe górskie krajobrazy, pełne zielonych łąk i kwiatów. Serdeczności i uściski dla Ciebie :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego Ci życzę Lusi, byś po latach wróciła na pienińskie szlaki! Mnie te krajobrazy - piękne
      o każdej porze roku - nigdy się nie znudzą, bo zajmują szczególne miejsce w sercu ;-))
      Gorąco pozdrawiam!

      Usuń
  5. Draga mea,
    Vara... o amintire frumoasa! Dar si iarna e la fel!
    Poze minunate, natura si naturalete, splemdid!
    Salutari,
    Mia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Draga Mia!
      Momentan avem o toamnă cenușie și mohorâtă cu înghețuri nocturne, iar astfel de amintiri ale drumețiilor de vară ne încălzesc inima ;-))
      Vă trimit îmbrățișări și felicitări!

      Usuń
  6. Fields, meadows, rocks, colorful flowers, steep paths... what wonderful memories of your travels. Great photos, Anita, have a nice day.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oh it's true!
      Especially now, when we have a gray and gloomy autumn with night frosts, such memories make the heart warm :-))
      Have a nice week!

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Symboliczny cmentarz ofiar gór na Wiktorówkach…

Dynie Baby Boo z mojego warzywnika…

DIY - kompozycja kwiatowa na Wszystkich Świętych 2022.

DIY - stroik adwentowy alternatywą dla klasycznego wieńca.

Gipsowych figur czar...

KORFU – grecka wyspa, która chwyta za serce…

Choinka w starym stylu…

Zielone wzgórza nad SOLINĄ – spacer po zaporze i rejs po jeziorze.

TATRY – Z Kasprowego na Giewont zimą