Sierpień w ogrodzie ´24
Ogrodowe
podsumowanie miesiąca rozpoczynam od nowości, którą zamówiłam
przez internet. Prezentowała się urokliwie, dlatego postanowiłam sprawdzić,
czy stokezja zadomowi się na rabacie
bylinowej. Mimo malutkiej sadzonki
zdążyła zakwitnąć i ucieszyć mnie swymi niebieskofioletowymi kwiatami.
Jest ceniona za długie i późne kwitnienie. Największym wyzwaniem
w jej uprawie jest utrzymanie suchych warunków zimą, gdyż
nie toleruje zastojów wody. Stokezję warto również
zabezpieczyć przed mrozem, co też uczynię, by
nie okazała się rośliną jednoroczną 💜
Jest
rośliną miododajną chętnie oblatywaną przez pszczoły i motyle.
W kwiatku poniżej ukrył się pająk, by upolować jakąś ofiarę.
W nieco
zacienionym miejscu rośnie hortensja
bukietowa Polar Bear.
Ładnie rozświetla zielony zakątek. Jest młodą sadzonką (kwitnie drugi sezon),
dlatego jej kwiaty nie są widowiskowo wielkie, choć tak jest opisywana przez
szkółkarzy.
Na
innym, bardziej nasłonecznionym stanowisku rośnie (od dobrych paru lat) hortensja
bukietowa Vanille Fraise. Dbam o nią (mocno przycinając wiosną i nawożąc) nie
gorzej,
niż o inne hortensje w moim ogrodzie, ale nigdy dotąd nie udało mi się otrzymać
tak
wielkich kwiatostanów, jakie oglądać można na stronach internetowych.
Owszem kwiatów jest sporo, ale są małe i rzadkie.
Dzięki
temu, że hortensje ogrodowe rosną w
zacienionej części ogrodu, słońce
nie spala tak szybko ich kwiatów. I choć przez kwietniowe przemarznięcie
zakwitły bardzo skromnie, długo cieszą przebarwiającymi się kolorami.
W
mijającym miesiącu hibiskusy ogrodowe
kwitły bardzo obficie.
Największą ozdobą tych krzewów są śliczne kwiaty przypominające malwę.
Zawilce japońskie to
jedne z najciekawszych bylin późnego lata i jesieni.
Możemy wybierać wśród wielu, atrakcyjnych odmian. Ich urok jest tak
uniwersalny,
że wspaniale zaprezentują się w ogrodach w każdym stylu – od wiejskich po
nowoczesne.
Poza
prezentowanymi w czerwcowym ogrodzie kosmosami,
zakwitły kolejne –
tym razem samosiejki z ubiegłorocznych odmian. Cudownie kołyszą się
na wietrze ich delikatne, eteryczne i długo kwitnące kwiaty.
I jeszcze kilka kadrów na
to, co kwitło w lipcu i niezłomnie kwitnie nadal: jeżówki…
floks…
i
róże.
Upalne
lato już na stałe wpisuje się w nasz klimat, dlatego podlewanie ogrodu to
konieczność. Trawnik już dawno spisaliśmy na straty, by nie wylewać hektolitrów
wody w ziemię. O deszczówkę coraz
trudniej, bo i deszczu jak na lekarstwo.
Ratuję więc przed wyschnięciem rośliny już posadzone, które ozdabiają
tę naszą domową „oazę” pośród miejskiej betonozy…
Pięknych, letnich chwil Wam życzę u schyłku
sierpnia i u progu września.
Anita
Przepiękne kwiaty. Zazdroszczę takiego wspaniałego ogrodu :)
OdpowiedzUsuńKocham kwiaty odkąd pamiętam, dlatego gdyby nie ogród, na pewno miałabym działkę na RODos 😉
UsuńŻyczę Ci pięknego weekendu!
Beautiful hydrangeas, I especially like the blue one. Of course, you need to water them a lot in the hot summer, Anita. Beautiful hibiscus, how good that they winter in your garden.
OdpowiedzUsuńDear Nadezda, the blue garden hydrangea is my favorite! I also love hibiscus because they do not require special care, they winter well in our climate, they grow healthily and bloom wonderfully!
UsuńWith the constant heat this summer, plants require very frequent watering.
Have a nice weekend!
Anitko masz prawdopodobnie piękny ogród tyle ciekawych kwiatów. To że są kapryśne i nie chcą rosnąć tak jak chciałoby się to jak człowiek przy tych kapryśnych dniach pogodowych różnie czuje się. Pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńOlu, kwiaty są bardzo tajemnicze... i w tym tkwi ich oryginalność, bo tak wiele czynników odpowiada za ich lepszy czy gorszy wzrost.
UsuńDo pozdrowień dołączam życzenia miłego weekendu!
Zainteresowała mnie stokezja, której nie znam. Natomiast kosmosy przeniosły mnie do ogrodu mojej mamy, która bardzo je lubiła. Podobają mi się też Twoje hibiskusy ogrodowe. Pozdrawiam serdecznie :)
OdpowiedzUsuńDla mnie stokezja też była przypadkowym odkryciem, ale jej urokliwe kwiaty do złudzenia przypominające śliczne łąkowe chabry, skusiły mnie na tyle mocno, by spróbować, czy przyjmie się w ogrodzie i czy uda mi się ją przezimować.
UsuńWidzę, że masz przemiłe skojarzenia z kosmosami. Te wdzięczne kwiaty mimo swej delikatności mają w sobie wielką siłę, bo gdy inne rośliny więdną i przebarwiają się w silnym słońcu, kosmosy obsypują się kolejnymi pąkami i zdobią ogród swym naturalnym pięknem!
Hibiskusy z kolei to niezawodne rośliny. Nie wymagają szczególnej pielęgnacji, zimują bez okrycia, zdrowo rosną, szkodniki ich nie atakują, a do tego cudnie kwitną!
Przesyłam moc pozdrowień!
Jakie piękne kwiaty. Niektóre z nich widzę pierwszy raz w życiu. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńTo piękno kwiatów jest bardzo kuszące, dlatego próbuję stworzyć im w ogrodzie jak najlepsze warunki do wzrostu... i uwielbiam spędzać czas na pielęgnacji roślin. Choć w okresie nieustannych upałów ta troska ogranicza się wyłącznie do podlewania😉
UsuńPozdrawiam Cię ciepło życząc udanego weekendu!
Piękne kwiaty w równie pięknych ujęciach! Moje hibiskusy też sobie dały nieźle radę w tym sezonie, muszę je w końcu przesadzić w bardziej widoczną część ogrodu, bo na to całkowicie zasługują!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam! :)
Gdy na obrzeżach miasta łąki już skoszone, a na miejskich skwerach wyschnięta trawa, radość dają przydomowe ogródki. Dlatego dbam jak mogę i podlewam tak często jak to możliwe, by kwiaty nie usychały przedwcześnie w panujących nieustannie upałach.
UsuńSuper, że i Twój ogród ozdabiają pięknej urody hibiskusy!
Serdeczności zasyłam!
Moje hortensje ogrodowe też prawie nie zakwitły, bukietowe poszły w górę bez opamiętania. Nie mam zawilca japońskiego, ale się zachwyciłam nim.
OdpowiedzUsuńBasiu, już nie tylko szkodniki czy choroby roślin, ale również pogodowe anomalie (jak np. tegoroczne kwietniowe mrozy) potrafią poczynić sporo szkód na ogrodowych rabatach. Nie zawsze uda się zaradzić w porę na wszelkie problemy, a straty wśród najwrażliwszych roślin potrafią być nieodwracalne...
UsuńZawilce to wdzięczne rośliny, u mnie absolutnie bezproblemowe, a urok ich niekwestionowalny 😊
Pozdrawiam ciepło, życząc udanego początku września!
Patrząc na te kolorowe okazy zaraz lepiej robi się na sercu i duszy. Toż to sama radość, gdy się widzi jak nam się odwdzięczają za podlewanie i pielenie. Też lubię ten swój kawałek raju. Dzięki Anitka za dodatkową dawkę kwietnego szczęścia:)))
OdpowiedzUsuńOch tak Uleńko, cieszą te najsilniejsze z kwiatów, które pomimo upalnego lata i lejącego się żaru z nieba, dzielnie trwają i zdobią swym pięknem nasze ogrodowe zakątki!
UsuńŚciskam Cię mocno i pozdrawiam gorąco wraz z początkiem września 😊
Cudowne ogrodowe kadry. Stokezja wydaje się ciekawą byliną, ma proste, ale piękne kwiecie i ten fiolet... uwielbiam kwiaty o tym zabarwieniu. Moje hibiskusy w tym sezonie też kwitły obficie. Pozdrawiam serdecznie:)
OdpowiedzUsuńAniu, w te upalne, wrześniowe dni, nieustannie podlewam ostatnie z kwitnących kwiatów! Stokezja trzyma się dzielnie. Miło zaskoczyła mnie ta bylina. Zdrowo rośnie i pięknie kwitnie... a kolor również należy do moich ulubionych 😉
UsuńGorąco pozdrawiam!
Kochana Anitko twoje posty kwiatowe zawsze sprawiaja mi radość. Masz tyle pięknych okazów że aż zazdroszczę. Tak mi żal, że nie mam ogrodu. Jesteś dla nich wspaniałą opiekunką i dzięki Tobie są takie piękne. Sama nie wiem które najpiękniejsze. Mają szczęście że rosną u Ciebie. Dziękuję za urocze podsumowanie sezonu wakacyjnego. Nie mogę od nich oderwać wzroku. Przeurocze są. Pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńKasiu, bardzo dziękuję za tyle miłych słów!
UsuńKwiaty to najwspanialsza ozdoba ogrodów, dlatego cyklicznie dokumentuję to, jak od wiosny do jesieni oddają nam cały swój urok. Praca przy ich pielęgnacji to relaks oraz przyjemnie i aktywnie spędzony czas. I choć czasami przegrywam ze szkodnikami lub chorobami roślin, czasem zima wymrozi te najdelikatniejsze z kwiatów, nie poddaję się i w kolejnym roku uzupełniam puste miejsca, a ogród zmienia się i w każdym sezonie wygląda inaczej 😉
Przesyłam uściski i pozdrowienia!
Pięknie prezentuje się Twój ogród i widać, że dbasz o każdy kwiat, bo nie wyglądają na spragnione wody i wspaniale kwitną. Nieustająco podziwiam Twoje hortensje, ale i róże na zdjęciu zachwycają delikatnym urokiem. Wczoraj podczas wizyty w markecie budowlanym widziałam dużo przecenionych roślin i kupiłam stokezję - zobaczymy jak przetrwa zimę w moim ogrodzie. Serdeczności przesyłam :)))
OdpowiedzUsuńLusi, super, że udało Ci się zakupić stokezję! Zobaczymy, jak przezimują te kwiaty w naszych ogródkach. Tymczasem każdy kolejny rok to coraz gorętsze lato z upalnym słońcem i brakiem opadów. Mój ogród jest mały, dlatego jakoś ogarniam tę przestrzeń, by zapewnić roślinom jak najlepszą pielęgnację... ale, aż żal patrzeć z jakimi problemami mierzą się rolnicy, których uprawy na skutek suszy nie wydadzą oczekiwanych plonów. W efekcie wszyscy odczujemy to w postaci bardzo wysokich cen warzyw i owoców...
UsuńOdwzajemniam serdeczne pozdrowienia!
Anitko!
OdpowiedzUsuńJestem zachwycona Twoim ogrodem, który prezentujesz na swoim blogu. Tym razem zachwyciła mnie stokezja. Też pierwszy raz spotkałam się z tą rośliną. Jest naprawdę prześliczna.
Serdecznie pozdrawiam:)
Łucjo, troska o ogród w tak upalne lato była nie lada wyzwaniem! Regularne podlewanie pozwoliło przetrwać roślinom długotrwałą suszę, a w szczególności nowym, tegorocznym nasadzeniom. Stokezja wciąż trzyma się dzielnie a z nią reszta roślin, choć przez wzgląd na tegoroczną, wczesną wegetację, kwitną już ostatnie z kwiatów 😉
UsuńDziękuję Ci za serdeczne słowa i ślę gorące pozdrowienia!