La Paz w BOLIWII - najwyżej położoną aglomeracją świata.
Miasto chaosu i kontrastów z
kolonialnym centrum tętniącym życiem ulicznym,
systemem kolejek linowych i widokiem na potężne ośnieżone szczyty…oto La Paz –
niezwykła metropolia założona w 1548 roku przez hiszpańskiego konkwistadora
Alonso
de Mendozę, położona na skraju płaskowyżu Altiplano, w głębokim kanionie Andów.
La Paz ma wiele do zaoferowania – nowoczesne
wieżowce w dzielnicy biznesowej,
jak i kolonialne budynki w historycznym centrum, zabytkowe kościoły i muzea,
malownicze uliczki, kolorowe fasady budynków, targowiska oraz liczne place,
na których można obserwować codzienne życie mieszkańców.
Skoro o miejscowej ludności mowa,
to wspomnieć należy o cholitach –
kobietach w kapeluszach lub melonikach oraz niezwykle barwnych,
tradycyjnych strojach, noszonych jeszcze w czasach kolonialnych.
Główny plac miasta – Plaza
Murillo – zachwyca niepowtarzalną atmosferą
i kolonialnymi zabytkami, które pełnią funkcję gmachów użyteczności publicznej.
Są to budynki rządowe (Pałac Prezydencki, budynek Zgromadzenia Narodowego),
muzea (Muzeum Narodowe i Muzeum Katedralne), a także obiekty sakralne.
Z Plaza Murillo kierujemy się na Plaza
San Francisco, na którym znajduje się jeden
z najważniejszych zabytków La Paz – Kościół San Francisco, zwany też bazyliką.
Budowla stanowi niezwykłą
mieszankę próbującą połączyć dwa różne wyznania –
chrześcijaństwo, które przywieźli ze sobą Hiszpanie oraz miejscowe wierzenia
oznaczające życie w zgodzie z Matką Ziemią. Stąd na fasadzie odnajdziemy
bogatą symbolikę pochodzącą z tradycji europejskich oraz rodowite
motywy andyjskie, jak tropikalne ptaki czy egzotyczne owoce.
Zwiedzając La Paz, warto dotrzeć
do jednej z najstarszych i najlepiej zachowanych
ulic w tym mieście. Calle Jaén to miejsce, gdzie można poczuć
historycznego ducha
Boliwii. Znajdują się tu barwne kolonialne budynki, które tworzą idealne tło
dla spacerów oraz muzea i galerie… do jednej z nich zapraszam 😊
Mamani Mamani to słynna galeria sztuki i centrum kulturalne w La Paz
prowadzone przez znanego andyjskiego malarza Roberto Mamani Mamaniego.
W La Paz odbyłam niezwykłą wędrówkę przez Andy pomiędzy wieżowcami,
a takie
spacerowanie to nie lada wyzwanie… Trudności sprawiają: wysokość nad poziomem
morza, liczne podejścia, ostre słońce czy duże różnice temperatur, jak to w
górach 😉
To, co stanowi poważne wyzwanie dla podróżnych, jest codziennością dla
miejscowej
ludności, która doskonale przystosowała się do życia w tak wymagających
warunkach.
Miasto usytuowane w dolinie i na
otaczających ją wzgórzach rozrasta się kaskadowo
i zdaje się nie mieć końca. Dlatego La Paz oferuje wyjątkowy system kolejek
linowych –
Mi Teleférico, który jest szybki, niedrogi i panoramiczny łączący dzielnice i
miasta…
Tam, gdzie kończy się wzgórze,
zaczyna się El Alto. I tu trzeba zaznaczyć, że El Alto
nie jest dzielnicą, lecz osobnym miastem. Połączone w jeden organizm
komunikacją
miejską i kolejkami linowymi, wraz z La Paz tworzą największą aglomerację w
Boliwii.
Nie jest zatem prawdą, że La Paz zaczyna się w okolicach 3600 m n.p.m. i sięga niemal
4100 m n.p.m. – to przekrój wysokości obu miast. Rekordy należą do El Alto, powyżej
którego górują tylko ośnieżone sześciotysięczniki: Illimani i Huayna Potosí.
Ten widok
robi wrażenie, nie trzeba jechać na punkt widokowy, których zresztą jest tu sporo.
Można „przelecieć się” nad
budynkami kolejką linową i z tej perspektywy zajrzeć na
podwórka i tarasy mieszkańców. I co zobaczymy? Otóż w tej ogromnej aglomeracji,
ci
którzy znajdują się na szczycie społecznej piramidy, mieszkają w najniżej
położonych
dzielnicach La Paz. Pośrodku zadomowiła się klasa średnia, natomiast domostwa
indiańskiej biedoty składającej się z ludów Keczua i Aymara wznoszą się wysoko
ponad nimi, wspinając na szczyty pagórków i wzgórz miasta El Alto.
I ta anomalia mocno mnie
zaciekawiła stąd zgłębiłam temat, dlaczego
w La Paz i El Alto ustrój przestrzenny jest odwrotny, niż w większości miast
świata.
Otóż fakt, że bogaci mieszkają nisko w dolinie, a ubodzy wysoko na płaskowyżu wynika
z kilku kluczowych czynników geograficznych, historycznych i klimatycznych.
Dno doliny
(La Paz ok. 3500–3600 m n.p.m.) jest osłonięte od mroźnych wiatrów wiejących z
Andów.
Panuje tam łagodniejszy mikroklimat, jest cieplej, rośnie bujniejsza
roślinność, a powietrze
ma wyższą gęstość tlenu. Szczyty i płaskowyż (El Alto – ok. 4100 m n.p.m.) znajdują
się na
odsłoniętej, wietrznej i surowej wyżynie Altiplano, gdzie panują przejmujące
chłody, zaś
rozrzedzone powietrze utrudnia codzienne życie. To
w czasach kolonialnych hiszpańscy
konkwistadorzy i elity przejęli najlepsze, najbardziej bezpieczne tereny na
dnie doliny.
Rdzenna ludność - Ajmara i Keczua spychana na margines społeczny, osiedlała się
na
trudniejszych, mniej sprzyjających terenach wokół doliny, a z czasem na samym
płaskowyżu. W II połowie XX wieku setki
tysięcy ubogich mieszkańców wsi
masowo migrowały do obszaru metropolitalnego La Paz w poszukiwaniu
pracy. Przybysze osiedlali się na tanich, dostępnych ziemiach
na górze
(dzisiejsze El Alto), tworząc ogromne osiedla z czerwonej cegły
bez tynków. Z czasem El Alto rozrosło się tak silnie, że
stało się odrębnym, ogromnym miastem.
Zabudowa miejska aglomeracji to
tygiel różnych stylów architektonicznych.
Przy czym współczesna architektura to – według mnie – pozbawiony wyrazu styl
z rzucającą się w oczy dość barwną estetyką, gdzie dominuje zabudowa z surowej,
czerwonej cegły, będąca widocznym znakiem współczesnej urbanizacji Boliwii.
Na koniec kilka ciekawostek
ciekawostek:
·
Boliwia jest jednym z
niewielu krajów na świecie, które mają dwie stolice.
La Paz pełni funkcję stolicy administracyjnej i politycznej. To centrum kulturalne,
handlowe, przemysłowe, gospodarcze i finansowe oraz siedziba prezydenta i rządu
boliwijskiego. Tymczasem konstytucyjną oraz historyczną stolicą Boliwii jest Sucre.
·
W La Paz znajduje się
najwyżej położony stadion piłkarski rangi międzynarodowej
(ok. 3600 m n.p.m.), gdzie tlenu brakuje nawet najlepszym drużynom świata.
·
O stopniu rozrzedzenia
powietrza może świadczyć fakt, ze wybuchające
na tych wysokościach pożary, samoistnie gasną z powodu braku tlenu.
·
Międzynarodowy Port
Lotniczy El Alto w Boliwii (obsługujący La Paz)
na wysokości nieco powyżej 4000 m n.p.m. jest jednym z najwyżej
położonych międzynarodowych lotnisk pasażerskich na świecie.
·
Cholitas wrestling to
widowiskowe walki zapaśnicze
na ringach w El Alto, w których udział biorą kobiety.
Aglomeracja La Paz i El Alto to
złożona mieszanka tradycji, kultury i nowoczesności.
Oba miasta mogą wywoływać sprzeczne emocje, ale zdecydowanie warte są poznania.
Są bowiem kluczowe dla zrozumienia dynamiki Boliwii jako kraju i regionu Andów.
To dlatego niezmiennie przyciągają uwagę turystów, a także wielu badaczy
zainteresowanych unikalnymi zjawiskami społecznymi i kulturowymi.
Tym, co mnie zaciekawiło i co uchwyciłam w obiektywie,
dzielę się z Wami…z jesiennymi pozdrowieniami 🍂
Anita
















































































Komentarze
Prześlij komentarz