Stara Chata jak z baśni.

Najstarsza chałupa w Kazimierzu Dolnym.

Stara, drewniana chata ożywiła osnute mgłą czasu, moje
dziecięce wspomnienia i wyobrażenia o domku z baśni i bajek.
Cudownie omszałe gonty dachu, dodały jej aury wyjątkowości.
Kończę jednak mityczno-baśniowe reminiscencje, by przybliżyć
Wam jej historię. Stara Chata pochodzi z przełomu XVII/XVIII w.
i należy do zabytków najwyższej klasy. Dokładna data budowy
Starej Chaty nie jest znana. Technika budowy bez użycia piły
wskazuje na 1700 r. Ta historyczna pamiątka zachowała
się dzięki rodzinom Kobiałków i Niezabitowskich.
 

Cała okolica tzw. Doły Kobiałkowe należały niegdyś do
rodziny Kobiałków. Pierwszy znany przodek Kobiałko, przybył tu
spod Krakowa. Kupił ziemię i osiedlił się na przedmieściu Kazimierza
zwanym wtedy Doły. Od niego wzięły swą nazwę Doły Kobiałkowe.
Dworek należący do Kobiałko znajdował się na Wylągach, lecz
obecnie już nie istnieje. Pozostała tylko Stara Chata, która
służyła rodzinie jako schronienie w pobliżu
istniejących tu 200 pszczelich uli.


Tymczasem znany z imienia, Antoni Kobiałko (1825-1863) był
właścicielem wspaniałej pamiątki historycznej - Spichlerza Kobiałki,
który znajdował się przy ul. Krakowskiej w Kazimierzu Dolnym. Walcząc
w powstaniu styczniowym w 1863 roku, poległ on w obronie ojczyzny.
Konsekwencją tego było wywłaszczenie oraz konfiskata Spichlerza przez
rządzącego wówczas cara. Antoni Kobiałko miał 2 synów: Józefa i Jana.
Córka Jana - Stefania Kobiałko, poślubiła Stanisława Niezabitowskiego
(1899-1963) z herbu Lubicz z Niezabitowa, który wykazał się wielkim
bohaterstwem w walce o niepodległość Polski. Zniewolony przez
oddziały wojsk rosyjskich został zesłany na Syberię, skąd
powrócił schorowany i po krótkim czasie zmarł.


Starą Chatę odziedziczył  jeden z synów Stefanii, Marian
Niezabitowski, który z kolei przekazał ją swojemu potomkowi
Januszowi Niezabitowskiemu. Dzięki troskom i staraniom rodziny
Niezabitowskich, do dnia dzisiejszego ocalała wspaniała perła historii.
Sielska posiadłość położona jest w otulinie lasu, nad potokiem Gontarz.
Przy okazji pobytu w Kazimierzu Dolnym, warto tu dotrzeć (ok. 1,5 km
od centrum), ponieważ w okolicy znajdziecie urokliwe trasy
spacerowe oraz niezwykłe wąwozy lessowe.

Polecam i pozdrawiam.

Anita

Komentarze

  1. Przecudna stara chata, wspaniała relacja i zdjęcia. Prawdopodobnie zauważyłaś, że jestem wprost zakochana w architekturze drewnianej. Oczywiście, nie przeszłabym obojętnie obok tak cudownego budynku. Już zapisałam namiary na tę chatę, gdy kiedyś odwiedzę Kazimierz to zawędruję i do niej.
    Droga Anito, życzę Ci cudownej, słonecznej niedzieli i bardzo serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Łucjo za Twój serdeczny komentarz :-)
      W tak starym, drewnianym domu pięknie zapisana jest historia tego miejsca.
      Dla mnie zaskakujące było to, jakie wspomnienia z dzieciństwa ożyły na jej widok.
      Jakbym przeniosła się w świat baśni i bajek.
      Na pewno warto do niej dotrzeć przy okazji wizyty w Kazimierzu Dolnym, zwłaszcza, że mija się ją po drodze do niezwykłych i malowniczych wąwozów lessowych.
      Wraz z pozdrowieniami przesyłam Łucjo życzenia miłej niedzieli i udanego tygodnia :-)

      Usuń
  2. Świetna!
    Bardzo kojarzy mi się z dzieciństwem i bajkami braci Grim :D

    obserwuje i zapraszam do mnie
    https://milentry-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Karolino!
      Ta chata ma w sobie pewną magię, skoro u Ciebie również budzi podobne skojarzenia.
      Poza tym, bardzo miło Cię gościć w zacnym gronie osób obserwujących mój blog.
      Zaglądałam do Ciebie i z przyjemnością nieraz odwiedzę :-)
      Serdeczności :-)

      Usuń

  3. Beautiful cottage very nicely taken pictures

    OdpowiedzUsuń
  4. O tej chacie nie miałem zielonego pojęcia. Jest bajkowa , chociaż ma całkiem konkretną i ciekawą historię. Przy następnej wyprawie do Kazimierza oprócz rzeczy znanych i lubianych można się wybrać spacerkiem do chaty . Dzięki za ciekawą relację i zdjęcia. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tym bardziej cieszę się, że przedstawiłam tę niezwykłą Starą Chatę naszej blogowej braci, jako kawałek interesującej historii. Trafiliśmy na nią całkiem przypadkiem, bo położona jest po drodze do Wąwozu Korzeniowego, który był naszym celem.
      Dziękuję za miłe odwiedziny i serdecznie pozdrawiam :-)

      Usuń
  5. Przepiękna chata, dosłownie jak z najpiękniejszej baśni. Uwielbiam takie dawne budynki. Dziękuję za tak ciekawy post, informacje i zdjęcia, na pewno, jeśli trafię do Kazimierza to postaram się zobaczyć ją w realu <3
    Ściskam serdecznie, Agness :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie spodziewałam się, że ta Stara Chata wywoła tak miłe emocje u moich Czytelników. Zastanawiałam się nawet, czy to nie przesada, aby poświęcać jej odrębny post, ale wspomnienia, jakie u mnie wywołała wzięły górę. Teraz widzę, że było warto przedstawić ją szerszemu gronu, bo dzięki temu nie umknie już uwadze zwiedzającym Kazimierz Dolny.
      Dziękuję Agness za miłe słowa i przesyłam moc serdeczności :-)

      Usuń
  6. Cudowna, jak z bajki:-))) Jedno z moich marzeń to zakup takiej starej chaty i przywrócenie jej do świetności:-)))
    Pozdrawiam serdecznie:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozostaje mi więc, życzyć Ci Anito, aby spełniło się Twoje marzenie. Domyślam się, jak pięknie byś ją urządziła...
      Przesyłam pozdrowienia i życzenia udanego tygodnia :-)

      Usuń
  7. Bardzo ciekawa chata, bardzo dobrze utrzymana. Prawdziwa chatka z bajki. Pozdrawiam i zapraszam na swojego bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takich domach zapisana jest historia wielu pokoleń, a najważniejsze jest to, że wciąż są ludzie, którzy nie dopuszczą, aby tak cenne, stare chaty uległy zniszczeniu i zapomnieniu. Ta jest szczególnej urody i okazało się, że nie tylko u mnie przywołuje na myśl cudowne wspomnienia świata baśni i bajek.
      Olu z zaproszenia skorzystałam i z przyjemnością częściej będę zaglądać.
      Cieszę się widząc Cię wśród miłych Gości mojego bloga.
      Życzę Ci pięknego tygodnia.

      Usuń
  8. Ale klimatyczna jest ta chata ;) dla mnie bomba ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Witaj serdecznie!
    Zgadzam się z Tobą, bo widziałam tak wiele starych, drewnianych domów, ale klimat tej chaty jest absolutnie wyjątkowy.
    Pozdrawiam ciepło :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Urzekłaś mnie tym postem Anitko 😃 podobnie jak Łucja jestem wielką fanką architektury drewnianej. Uwielbiam węszyć w tym kierunku i czytać o tym. Koniecznie muszę odwiedzić Kazimierz Dolny, jest w nim tyle wspaniałych miejsc. Ściskam mocno

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kasiu!
      Ta chata skradła moje serce, dlatego chciałam ją Wam przedstawić. Jest jakby nie z tych czasów lecz z najpiękniejszych baśni i bajek. Kazimierz jest tak klimatycznym miejscem, że wraz z atrakcjami, jakie oferuje jest wspaniałym pomysłem na weekendowe zwiedzanie.
      Przesyłam uściski i pozdrowienia :-)

      Usuń
  11. O jaaa! Ale cudnie! Mogłabym zamieszkać w takiej samej, tylko trochę większej żebym się ze wszystkim pomieściła a minimalizm nie jest w moim stylu :). Klimat naprawdę niesamowity. Ciekawe jak jest w środku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcale się nie dziwię. Takie stare drewniane domy mają duszę i niepowtarzalny klimat, więc na pewno sielsko i w zgodzie z naturą mieszkałoby się w takim domku, zwłaszcza w otulinie lasu, z dala od zgiełku i wścibskich oczu sąsiadów…
      Niestety była zamknięta, więc nie wiem jak jest w środku.
      Gorąco pozdrawiam.

      Usuń
  12. Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie!
      To świetnie utrzymany zabytek. Cieszę się, że mogłam zobaczyć tę Starą Chatę osobiście, bo na żywo pięknie się prezentuje :-)
      Przesyłam pozdrowienia :-)

      Usuń
  13. Też w czasie pobytu w Kazimierzu widziałam tą chatę i robiłam jej sporo zdjęć. Uwielbiam takie klimatyczne domy. Życzę miłego weekendu :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mimo, że to byłam w Kazimierzu kilka razy, nie wiedziałam o istnieniu tej chaty. Trafiliśmy na nią trochę przypadkiem, bo stoi tuż przy drodze do wąwozu, który był naszym celem. Cieszę się, że nie przegapiliśmy tej perły drewnianej architektury. Jest niezwykła, piękna i niepowtarzalna, dlatego postanowiłam przedstawić ją moim miłym Czytelnikom.
      Tobie również Lusi życzę dobrego, pogodnego i udanego weekendu :-)

      Usuń
  14. Fantastic village with old wooden houses. I'd love to visit it too. I'm sorry that Niezabitowski Stanislaus was in Siberia and died after come back.
    Beautiful photos!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dear Nadezda! Thank you for your visit and kind comment.
      Near Kazimierz there are many interesting places and unique monuments. This old cottage is just as unusual as the story of the two families that lived in it. In those difficult times many heroes were killed fighting for Poland's independence. Fortunately, we live in safer times.
      Hugs and greetings.

      Usuń
  15. Odpowiedzi
    1. I to właśnie nadaje jej aurę wyjątkowości...
      Pozdrawiam ciepło :-))

      Usuń
  16. Byłam w Kazimierzu jednak nie widziałam tej prześlicznej chatki.
    Twoje doskonałe zdjęcia zachęciły mnie aby w czasie kolejnego pobytu w tym pięknym mieście
    i do niej również zawitać.
    Życzę Ci i ślę serdeczne pozdrowienia:) słonecznych i ciepłych dni marcowych

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gabi, ja też odkryłam tę cudowną chatę przy okazji wycieczki do wąwozu Korzeniowy Dół. Jadąc do wąwozu mijaliśmy po drodze ten urokliwy zabytek. Zatrzymaliśmy się więc, by pooglądać ją z bliska i poznać jej ciekawą historię. Serdecznie życzę, byś mogła zwiedzić ją osobiście. Może będziesz miała okazję obejrzeć wnętrze chaty, bo nam się niestety nie udało - była już zamknięta ;-))
      Cieplutko Cię pozdrawiam i uściski zasyłam :-))

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Dynie Baby Boo z mojego warzywnika…

Nastrajam się na jesień ;-))

Najwyższy czas, by zrozumieć ukryte aspekty rodzinnej opowieści każdego z nas… czyli o tym jak „Uzdrowić drzewo rodowe.”

Wrzesień w ogrodzie ´21

Otaczają mnie anioły…

Tarta dla miłych gości i … kamienie w piekarniku.

Grecja – kwiaty KEFALONII i malownicze Assos.

WŁOCHY – perły wybrzeża – Amalfi i Positano.

Gipsowych figur czar...