ZAKOPANE – Cmentarz Zasłużonych na Pęksowym Brzyzku.

 W ten szczególny dzień Wszystkich Świętych rząd zamknął nam cmentarze. 
Podobno dla naszego dobra. To wzruszające jak rządzący się o nas troszczą.
Jestem głęboko poruszona faktem, że rząd lepiej zadba o mnie, niż ja sama…
Dlatego jedyne, co mogę zrobić w tej sytuacji, to uczcić dzień Wszystkich Świętych,
zapraszając Was na wirtualny spacer w miejsce absolutnie wyjątkowe – najważniejszą 
i najstarszą nekropolię w Zakopanem. To Stary Cmentarz zwany „Pęksowym Brzyzkiem.”

Według tradycji – swój początek wywodzi od Jana Pęksy, który ok. 1848 r. miał ofiarować
na cmentarz swój grunt położony na wysokim brzegu – skarpie (po góralsku zwanej
„brzyzkiem”) nad potokiem Cicha Woda. Sam ofiarodawca też tu spoczywa…

Z przekazów literackich i Kroniki Parafialnej wynika, że cmentarz powstał po 1850 r.
Jest jedną z trzech narodowych nekropolii, po warszawskich „Powązkach”
oraz krakowskich „Rakowicach.”






Początkowo był to skromny, wiejski cmentarz, na którym chowano górali
oraz bliżej nieznane osoby młode, ofiary wypraw w Tatry lub… gruźlicy.
Dopiero w 1889 r. dokonano pierwszego pochówku osoby sławnej.


Spoczywa tu wielu wybitnych taterników, artystów, lekarzy, naukowców, sportowców,
społeczników oraz znanych górali. Stąd nekropolia ta uchodzi za Cmentarz Zasłużonych.











Mijamy nagrobki (niektóre tylko symboliczne) znanych osób, zmarłych tragicznie.







Mimo różnorodności typów nagrobków „Pęksów Brzyzek” 
zachował charakter cmentarza wiejskiego z unikalnymi formami 
drewnianych monumentów oraz rzeźb wykonanych przez artystów.











Na stosunkowo niewielkim obszarze mieści się około 500 grobów,
wiele z nich z XIX wieku - niektóre z bardzo oryginalnymi sentencjami:











Obok roli zabytku i miejsca wiecznego spoczynku wybitnych, zasłużonych dla 
Zakopanego i Tatr osób, nekropolia pełni funkcję cmentarza parafialnego, 
gdzie do pogrzebu mają prawo również członkowie wcześniej 
pochowanych tu starych rodów góralskich.







W 1931 r. uznany jako cmentarz zabytkowy, objęty jest opieką konserwatorską. 
Parafia pobiera symboliczną opłatę za zwiedzanie cmentarza a zebrane 
środki przeznaczane są na konserwację obiektów.

W bezpośrednim sąsiedztwie cmentarza znajduje się ważny zabytek i „świadek”
historii Zakopanego – najstarszy Kościół Parafialny pw. Matki Boskiej Częstochowskiej.


Wzniesiony w latach 1847-1851 przez pierwszego proboszcza Zakopanego ks. Józefa 
Stolarczyka i ówczesną właścicielkę zakopiańskich dóbr Klementynę Homolacs.




Ostatnia budowla sakralna, której nie sposób pominąć, znajduje się
pomiędzy drewnianym kościółkiem a cmentarzem – to pierwsza
w Zakopanem kapliczka z początku XIX wieku.


Kościół, kapliczka i cmentarz mieszczą się przy ul. Kościeliskiej – najstarszej ulicy
Zakopanego. Dominuje tu zabytkowa, ludowa zabudowa góralska w charakterystycznym
stylu zakopiańskim w większości wykonana w drewnie, a sama ulica i kościółek
są częścią Małopolskiego Szlaku Architektury Drewnianej.

***

Mam nadzieję, że spodobał Wam się wirtualny spacer
jako namiastka dzisiejszego święta.

***

Przesyłam życzenia zdrowia, cierpliwości i nadziei.

Anita

Komentarze

  1. Z przyjemnością obejrzałam to przepiękne, pełne historii miejsce. Jest tam wiele pięknych dzieł artystycznych. Jest tam piękno ale nie przepych. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się Olu, że mogłam Cię tam "zabrać," bo duch historii, spokój, cisza i nostalgia są wpisane w niezwykły Cmentarz na Pęksowym Brzyzku.
      Cieplutko pozdrawiam.

      Usuń
  2. Cmentarz na Pęksowym Brzyzku to to wyjątkowe miejsce. Zachwyca przepięknymi rzeźbami i grobami z małymi drewnianymi kapliczkami. Doskonale pamiętam wrażenie, jakie wywarł na mnie gdy go po raz pierwszy zobaczyłam. Ilekroć jestem w Zakopanem odwiedzam go i każdorazowo wpędza mnie w zadumę i ogromny podziw gdyż jest to unikatowy zabytek w skali Europy. Spacerując wśród niezwykle oryginalnych nagrobków i z podziwem patrzę na nazwiska bo każda tu spoczywająca osoba ma swoją ciekawą, wyjątkową historię

    Droga Anito, proszę wybacz mi, ale muszę to napisać. Nie jestem poruszona troską jaką w tych trzech dniach otacza nas rząd. Dziękuję im "za taką troskę".
    Życzę zdrowej, spokojnej, pełnej zadumy i refleksji niedzieli.
    Serdecznie Cię pozdrawiam:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękna puenta Łucjo!
      Dodam tylko, że o niezwykłości Cmentarza na Pęksowym Brzyzku świadczy również fakt, że pomimo dość bliskiego sąsiedztwa Krupówek i okolicznego gwaru przechodzącego tam tłumu turystów, cmentarz jest miejscem magicznym, bo jakbyśmy się przenieśli w odległe miejsce, żywy pomnik historii, przepełniony ciszą, zadumą i nostalgią...

      Łucjo Kochana, ja też mam nadzieję, że Drodzy Czytelnicy wybaczą mi sarkazm graniczący z szyderstwem, którymi przesiąknięte są słowa w trzech pierwszych wersach mojego tekstu. Akurat ten sposób wyrazu okazał się dla mnie niezwykle pomocny, aby dać upust złości...
      Teraz pozostaje tylko ofiarować modlitwę, tym którzy byli nam najbliżsi, a już odeszli...
      Pozdrawiam najcieplej.

      Usuń
    2. Droga Anito!
      Domyślałam się jakie słowa cisną się na Twoje usta. W każdym razie delikatność, wrażliwość to kolejna piękna Twoja cecha! No cóż, ciężkie czasy nastały, a nie wiadomo czy gorsze nie będą. Jednak staram się ze wszystkich sił unikać tematów dotyczących życia politycznego na swoim i innych blogach.
      Ślę uściski i pozdrowienia:)

      Usuń
    3. Łucjo, podobnie jak Ty chcę, aby mój blog był przyjazną przestrzenią dla wszystkich moich Czytelników bez względu na przekonania i przynależność. Chyba większość z nas ma "po kokardę" polityki, dlatego ze wszech miar staram się trzymać tę dziedzinę życia z dala od bloga. Tym razem - tą dygresją - uczyniłam wyjątek i moja emocjonalność wzięła górę... Tak czasem miewam, gdy granice mojej wolności zostaną mocno podeptane... i to po raz wtóry...
      Dziękuję pięknie za wyrozumiałość.
      Tulę czule i gorąco pozdrawiam :-))

      Usuń
  3. Jakie to szczęście, że przynajmniej można odwiedzić te cmentarze wirtualnie, a cmentarz na Pęksowym Brzyzku ma swój specyficzny, góralski klimat! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to szczęście, że przynajmniej w ten wirtualny sposób możemy wczuć się w specyfikę dzisiejszego święta, bo wspomnienia z odwiedzin tak wyjątkowego cmentarza przywołują poczucie refleksji, nostalgii..
      Ślę serdeczne pozdrowienia.

      Usuń
  4. Dziękuję Ci za ten nostalgiczny spacer po pięknej zakopiańskiej nekropolii. Lubię spacerować po cmentarzach, bo są historycznym świadectwem przeszłości.
    Sama chciałam też podobny post napisać, ale tylko się popłakałam i zrezygnowałam, widocznie jeszcze nie pora.
    Zdrówka życzę.:)
    Tej rządowej troski o nas mam naprawdę dość, jak większość...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten cmentarz to miejsce niezwykłe. Jak skansen opowiadający historię tych, którzy tam
      spoczęli, ozdobiony w sposób prosty i piękny, zgodnie z tradycją i sztuką ludową Podhala.
      Na mnie wywarł ogromne wrażenie, bo jak na dotknięcie ręki możemy poznać cząstkę
      ludzkich losów, nieraz zakończonych zbyt wcześnie, bo tragicznie...
      Celu, pozdrawiam najserdeczniej!

      Usuń
  5. Piękny i klimatyczny jest ten cmentarz. Pamiętam wrażenie, gdy zobaczyłem go po raz pierwszy. Lubię wracać w to miejsce ile razy jestem w Zakopanem to go odwiedzam. Chociaż w ostatnich czasach Zakopane jest zadeptane przez tłumy, dlatego coraz rzadziej tam bywam. Dzisiaj pozostaje nam tylko wirtualny spacer po cmentarzach. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten cmentarz ma naprawdę walor wyjątkowości, bo mnie samą zdumiewa, jaka panuje tam aura - ciszy, spokoju, nostalgii... Gdy tymczasem za niskim murem biegnie chodnik i ulica, która doprowadza do tętniącego życiem skrzyżowania i m.in. targowiska pod Gubałówką. Na szczęście na cmentarz nie dociera zgiełk... ani tłumy (te pozostają na Krupówkach). My z mężem cenimy sobie takie miejsca, które są żywym pomnikiem historii o ludziach i ich losach i chętnie odwiedzamy pomiędzy wyprawami w góry.
      Przesyłam moc pozdrowień

      Usuń
  6. I takie właśnie stare, klimatczne, pełne stylowych nagrobków przemawiają do mnie najbardziej, chwytają za serce, wprawiają w zadumę. Każda stara nekropolia wzbudza takie emocje, bo tu pamięć się liczy, a nie okazałość nagrobka, co nierzadko też się spotyka współcześnie.
    Szczególny czas tego roku... przykre to wszystko, jakby na to nie patrzeć...
    Ściskam Cię mocno Anitko...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polu, święte słowa - spoczywają tam krewni z tak zacnych góralskich, bogatych rodów,
      które nie ścigają się w budowaniu pomników! Wręcz przeciwnie - często skromny krzyż
      i tabliczka lub kamienny głaz ku pamięci wystarczą i to budzi mój wielki szacunek!
      Ten cmentarz to miejsce wyjątkowe, pełne zadumy i refleksji nad przemijaniem.
      Tymczasem ja - CZEKAM..., by zapalić światełko na grobach moich bliskich...
      Przesyłam Polu uściski i czułe myśli :-))

      Usuń
  7. Piękne i barwne miejsce. Dawno tam nie byłam, więc dziękuję za ten wirtualny spacer. Gdy zapadnie zmrok, pojadę z pięcioletnim Wnukiem postać za ogrodzeniem naszego cmentarza. Nasi władcy mają " zasługi" ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się Basiu, że mogłam zaprosić Cię na ponowną, wirtualną wizytę na Pęksowym Brzyzku. Choć troszkę pomaga to wczuć się w szczególność i wyjątkowość dzisiejszego święta. Wiem, że modlitwa za dusze naszych bliskich jest najważniejsza, ale pamięć i szacunek oddajemy również poprzez odwiedzenie miejsc Ich spoczynku i zapalenie światełka na grobach... wielka szkoda, że poza Wielkanocą to już kolejne święto, gdy nam tego zabroniono...
      Przesyłam życzenia zdrówka i gorąco pozdrawiam.

      Usuń
  8. Ciekawe miejsce pełne historii, cierpienia i radości ludzkiej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Doroto!
      Cieszą mnie Twoje odwiedziny, podzielenie się refleksją na temat prezentowanego przeze mnie miejsca oraz oraz fakt, że wstąpiłaś do szanownego grona obserwatorów mojego bloga. Dziękuję pięknie i pozdrawiam ciepło:-))

      Usuń
  9. Niesamowite miejsce. klimat tej nekropolii jest niepowtarzalny. Nigdy tam nie byłam ale jak tylko zawitam w Zakopanem się tam wybiorę. Dziękuję za tak piękny spacer nawet jeśli tylko wirtualny.
    Pozdrawiam serdecznie:-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że spacer się spodobał :-))
      Anitko, jak tylko będziesz miała okazję, to koniecznie odwiedź Cmentarz na Pęksowym Brzyzku, by móc osobiście doświadczyć klimatu tego miejsca przesyconego góralską sztuką, gdzie czuć ducha historii i ludzkich losów, czasem przerwanych tragicznie, o czym świadczą tabliczki na grobach.
      Przesyłam pozdrowienia!

      Usuń
  10. Ale piękny ten cmentarz. Robi niesamowite wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że wyjątkowość tego cmentarza wynika też z faktu, że tak bardzo różni się od cmentarzy parafialnych jakie znamy, gdzie zmarłym stawia się okazałe marmurowe lub najlepiej granitowe pomniki. Tak jakby dla tego, kto odszedł do wieczności miało to jakieś znaczenie...

      Usuń
    2. Zgadzam się z Toba w 100% :)

      Usuń
  11. Mam nadzieję że dotrę kiedyś w to magiczne miejsce. Teraz pospacerowałam z Tobą i czuję przepływ historii i wyjątkowości tego cmentarza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że mogłam choć wirtualnie zabrać Cię w miejsce spoczynku tylu zacnych
      ludzi świata kultury, nauki, życia społecznego, a czasem zwykłych śmiertelników...
      Jeśli tylko będziesz miała możliwość to polecam Ci, bo warto odwiedzić ten
      cmentarz osobiście.
      Ślę pozdrowienia!

      Usuń
  12. Jaki piękny ten cmentarz :) tchnie wiecznym odpoczynkiem a nie tak jak na jednym z warszawskich cmentarzy(na ktorym ja bywam) wielkie "sarkofagi" za ogromne pieniadze, pokazuja przepych, brak umiaru i skromności żywych, ale nie mają nic wspólnego z zaduma, pamięcią i wspomnieniami....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Cię serdecznie Maugosha!
      Niestety tak silnie zakorzenione w polskiej mentalności "zastaw się, a postaw się" nawet na cmentarzach bywa mocno demonstrowane. Smutne to i słabe - moim skromnym zdaniem... Dlatego tak wielkie wrażenie wywarł na mnie ten zakopiański cmentarz, gdzie surowy kamień lub drewniany krzyż jest bardziej przejmujący w swej wymowie, niż najbardziej okazałe granitowe sarkofagi...

      Usuń
  13. Niestety nigdy nie byłam w Zakopanem, ale jeżeli się tam w końcu wybiorę, to na pewno odwiedzę to miejsce. Bardzo lubię tego typu klimaty, jakkolwiek źle to nie brzmi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Patrycjo!
      Miło Cię tu gościć, a jeśli będziesz miała okazję, to koniecznie odwiedź Zakopane,
      które poza Krupówkami ma do zaoferowania wiele ciekawych i pięknych miejsc.
      Co się zaś tyczy cmentarza, to doskonale rozumiem, jakie klimaty masz na myśli,
      dlatego absolutnie nie zabrzmiało to źle ;-))
      Pozdrawiam. Pa!

      Usuń
  14. Muszę przyznać, że ten cmentarz robi wrażenie :)
    Super zdjęcia! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda! Ten cmentarz mocno zapada w pamięć. Wspomnienie o tych, którzy tam spoczęli tak wymownie i klimatycznie utrzymane jest w zakopiańskim klimacie.
      Pozdrawiam ciepło Doris :-))

      Usuń
  15. JAk dobrze, ze trafilam na Twoj blog, piekny ten wpis, ten cmentarz i kosciolek zawsze odwiedzam kiedy odwiedzam Zakopane, a robilam to czesto, ale tak jak Wkraj teraz odstraszaja mnie tlumy , wiec bywam duzo rzadziej. Peksowy Brzyzek opowiada tak duzo ludzkich historii, kazdy grob jest niezwykly, i niezwykli ludzie tam spoczywaja. Piekny post.
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja bardzo dziękuję za miłe odwiedziny i serdecznie zapraszam częściej ;-))
      Te zdjęcia pochodzą z naszej lipcowej wyprawy w Tatry - były to więc wakacje i szczyt sezonu. Cmentarz na szczęście oparł się tłumom i jest tam nadal cicho i w spokoju spacerując można kontemplować pamięć o tych niezwykle ciekawych ludziach, którzy tam spoczęli.
      Pozdrawiam pięknie i wszystkiego dobrego życzę!

      Usuń
  16. Piękny cmentarz, bardzo klimatyczny. Takie nagrobki podobają mi się dużo bardziej niż wielkie marmurowe pomniki. Wśród starych grobów łatwiej wpaść w zadumę i dać się ponieść melancholii. Dużo osobistych akcentów i detali w tatrzańskim stylu wyróżnia Pęksowy Brzysk wśród innych metropolii. To wspaniałe miejsce nie tylko w Dniu Wszystkich Świętych ale również na zwykły spacer.
    Zamknięcia cmentarzy komentować nie będę bo ten rok lepiej przemilczeć...
    Serdecznie Cię pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, ten cmentarz otoczony jest niezwykłą aurą, taką tajemniczą. W niedalekim sąsiedztwie krzyżują się gwarne uliczki, w tym Krupówki i targowisko pod Gubałówką, a za murami Pęksowego Brzyzka jest cisza i spokój. My spacerowaliśmy tam ok. 2 godzin i w wakacyjny, słoneczny dzień minęliśmy tylko kilka osób. Te skromne krzyże i kamienne głazy są tak przejmujące w swej wymowie, podobnie jak sentencje i krótkie opisy na nagrobnych tabliczkach a styl góralski dodaje wyjątkowości tej nekropolii.
      Przesyłam uściski i życzę Ci wszystkiego dobrego!

      Usuń
  17. Dziękuję za piękny spacer po zakopiańskim cmentarzu.
    Niestety nasz rząd myśli, że za nas zawsze zrobi wszystko lepiej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Edytko, jak Cię tu dawno nie było ;-)) Dlatego cieszę mnie Twoje odwiedziny oraz fakt, że mogłam "zabrać" Cię w to wyjątkowe miejsce. Tym bardziej, że w ten świąteczny czas zabroniono nam odwiedzin grobów naszych bliskich...
      Pozdrawiam ciepło.

      Usuń
  18. Anita, thanks for sharing these photos. I think this Zakopane cemetery is a quiet and peaceful place where famous people are buried. I don't really like to go to cemeteries because sad thoughts upset me. This feeling is especially strong in the elderly.
    We also have limitations due to the epidemic situation, I'm tired of all this.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dear Nadezda!
      A cemetery is a place that evokes sadness and reminds us of passing. That is why I only attend funerals of people who were very close to me, because emotionally it is a painful ceremony that is always accompanied by tears.
      Now that we live in such a terrible everyday life, I try to keep as much optimism as possible, even though the limitations in our lives are becoming more and more difficult to bear. But I firmly believe that we will overcome these adversities.
      So I wish you a lot of health and the best of everything!

      Usuń
  19. Anitko, może to dziwnie zabrzmi, ale ja bardzo lubię cmentarze :)
    I zawsze kiedy jestem w Zakopanem odwiedzam ten stary kawałek świata. Po cmentarzach mogę spacerować godzinami.
    Pięknie go pokazałaś :) dziękuję za tę wycieczkę sentymentalną.

    Pozdrawiam serdecznie :)
    m.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madziu! Absolutnie nie brzmi to dla mnie dziwnie. Cmentarz jest miejscem tak szczególnym i kulturowo dla nas bardzo ważnym bez względu czy to zwykły parafialny czy zabytkowa nekropolia. Ten zakopiański utrzymany w charakterystycznym góralskim stylu, ujmuje skromnością i swym prostym pięknem. Dlatego starałam się jak najdokładniej oddać w swych fotografiach magię tego miejsca i pamięć o spoczywających tam ludziach.
      Cieszy mnie, że spodobała Ci się ta sentymentalna podróż...
      Pozdrawiam cieplutko i ściskam mocno :-))

      Usuń
  20. Lubię spacerować po starych cmentarzach - jest tam kawał historii, są to klimatyczne miejsca, wiele nagrobków jest niezwykłych... Dawno nie byłam na Pęksowym Brzyzku, więc dziękuję Ci za tę możliwość na Twoim blogu - wyjątkowe, w góralskim stylu drewniane nagrobki zachęcają do zadumy, refleksji, tchną spokojem i ciszą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę Lusi, że powyższą fotorelacją mogłam odświeżyć Twoje wspomnienia i zabrać na wirtualny spacer w to wyjątkowe miejsce. Cmentarz na Pęksowym Brzyzku chyba nikogo nie pozostawi obojętnym wobec swej góralskiej stylistyki i niepowtarzalnego klimatu oraz historii tego miejsca i niezwykłych ludzi, którzy tam spoczęli.

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Dynie Baby Boo z mojego warzywnika…

Nastrajam się na jesień ;-))

Najwyższy czas, by zrozumieć ukryte aspekty rodzinnej opowieści każdego z nas… czyli o tym jak „Uzdrowić drzewo rodowe.”

Wrzesień w ogrodzie ´21

Stara Chata jak z baśni.

Otaczają mnie anioły…

Tarta dla miłych gości i … kamienie w piekarniku.

Grecja – kwiaty KEFALONII i malownicze Assos.

WŁOCHY – perły wybrzeża – Amalfi i Positano.

Gipsowych figur czar...