Kreta – wycieczka w głąb wyspy.
Wracam dziś do odległych, ale
cudownych wspomnień, gdy na bliższe lub dalsze wojaże
wyjeżdżaliśmy we troje (zanim syn wydoroślał, a mąż zlisił się na zagraniczne
podróże).
Wówczas – aby każdy dostał to co lubi – łączyliśmy wypoczynek ze zwiedzaniem…
a na tej greckiej wyspie jest, co zwiedzać, bo Kreta ma niezwykle bogatą historię,
zaczynającą się od cywilizacji minojskiej około 5 tysięcy lat temu. Na
przestrzeni
wieków wyspa była świadkiem najazdów Rzymian, Arabów, Wenecjan, a także
Turków, co ukształtowało unikalną kulturę oraz mentalność jej mieszkańców.
Każdy z tych okresów pozostawił po sobie spuściznę o istotnej wartości
historycznej, a w konsekwencji sporym zainteresowaniu turystycznym.
Najczęściej
spotykamy się z podziałem wyspy na jej wschodnią i zachodnią część.
Kreta Wschodnia jest bardziej rozwinięta turystycznie – najlepsze hotele,
rozrywkowe
życie nocne oraz ciekawe atrakcje turystyczne. Z kolei Kreta Zachodnia
to zapierające
dech w piersiach plaże, ciche wioski i urokliwe miasteczka. Region, który
zachwyca nie
tylko pięknem przyrody, ale też bogactwem kulturowym. Zwyczaje, tradycje i
lokalna
kuchnia tworzą niepowtarzalny klimat. To dlatego tę część wyspy wybrałam jako cel
naszych wyspiarskich wakacji. To region kontrastów, w którym dominują potężne
Góry Białe (Lefka Ori) i spektakularne, piaszczyste laguny. Słynie z
najpiękniejszych
plaż na Krecie (Balos i Elafonissi)
oraz głębokich wąwozów, w tym najdłuższego
w Europie – wąwozu Samaria. Wynajem
samochodu okazał się najlepszym
wyborem, bo umożliwił nam dotarcie w najmniej oczywiste miejsca.
Z sentymentem wspominam wyprawy w
otoczeniu zachwycających krajobrazów:
zapierające dech w piersiach urwiska, ukwiecone polany tętniące żywymi
kolorami,
górskie potoki i wysokie szczyty, które pozwalały podziwiać pełen majestat
natury.
Stan asfaltowych dróg może i nie był idealny w
bardziej odległych zakątkach wyspy,
ale widoki rekompensowały ewentualne
niedogodności. Jak poniżej, gdy przejażdżka
autem po wąskim tarasie pozostała w pamięci. Zatrzymywaliśmy się gdzieś na
poboczu,
choćby na chwilę, aby uwiecznić i zabrać te kadry ze sobą. Przed Wami wąwóz
Topolia.
Zaskakiwały nagłe zwężenia i kurczący się pas drogi,
ale
mijane pejzaże czarowały klimatyczną aurą sennej prowincji.
Autentyczny, grecki klimat małych miasteczek i wiosek
kusił,
zwłaszcza… kawiarenki i tawerny.
Krajobraz tej wspaniałej wyspy tworzą surowe pasma
górskie
i żyzne doliny porośnięte gajami oliwnymi oraz skaliste
wybrzeża poprzeplatane piaszczystymi plażami.
Podróż przez zachodnią część Krety była podróżą bez
planu. Zatrzymywaliśmy się
w miejscach, które urzekały klimatem i oryginalnością. To dlatego mała
miejscowość
Georgioupoli położona przy drodze krajowej, pomiędzy dwoma dużymi
miastami
Chanią i Rethymno stała się ostatnim punktem naszej wyprawy. Miasto leży na
żyznej, zielonej równinie pełnej rzek i źródeł, nad piękną Zatoką Almirousa.
To, co urzeka w Georgioupoli to również wspaniała
plaża.
Podobnie jak całe, dziesięciokilometrowe wybrzeże jest piaszczysta,
a morze zachęcające do kąpieli – płytkie i łagodnie opadające.
Georgioupoli to w zasadzie dwie, rozwijające się
niezależnie od siebie części: stara,
leżąca przy ujściu rzeki i obejmująca dawną osadę oraz nowa, rozciągająca się
wzdłuż
plaży z hotelowym zapleczem. Centrum miasta to obsadzony eukaliptusami plac,
wokół którego skupiły się sklepy z pamiątkami, tawerny i restauracje.
Nieopodal niego znajduje się mały port, którego główną
atrakcją jest malowniczo
położona kaplica św. Mikołaja. Zbudowano ją na samym końcu skalistego
falochronu,
co sprawia że z daleka wygląda jakby unosiła się na wodzie.
Kreta –
śródziemnomorski raj ujmuje turystów nie tylko pięknym krajobrazem,
wspaniałą przyrodą, ale również fantastyczną lokalną kuchnią i gościnnością
mieszkańców. Bogata w pozostałości starożytnych cywilizacji spełnia
wszystkie warunku do idealnego, aktywnego wypoczynku…
ten nasz miał miejsce w maju 2018 roku.
Z letnim pozdrowieniem 😘
Anita
























































Anitko, uwielbiam takie podróże – bez pośpiechu i z zatrzymywaniem się tam, gdzie akurat serce podpowie. ❤️ Pięknie opisałaś Kretę, aż ma się ochotę znowu tam wrócić i chłonąć ten grecki klimat. Dziękuję za tę podróż we wspomnieniach. ☀️🇬🇷 pozdrawiam serdecznie Ania
OdpowiedzUsuńAniu, właśnie te nasze wakacyjne wyprawy - bez planu i spiny dostarczyły nam wielu niesamowitych wrażeń! A wracając do Krety, to myślę, że ta wyspa nie potrzebuje szczególnych rekomendacji ;-) Jej zachodni region zachwyci zarówno miłośników przyrody, jak i pasjonatów historii, smakoszy i poszukiwaczy autentycznych kreteńskich klimatów. Cieszę się, że mogliśmy doświadczyć jej unikalnego uroku i zapisać w pamięci wyjątkowe wspomnienia :-)
UsuńŚciskam i pozdrawiam!
Krajobrazy fantastyczne, zarówno te górskie, jak i morskie. Magia kolorów. Do tego jasne barwy domostw i kolorowe plamy bugenwilli, więc uczta dla oczu i serca gotowa. My byliśmy w Rethymno, ale okolice były również urocze. To też było jakieś czas temu. Jak on leci...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie znad morza:)))
Super, że dotarliście na Kretę zwiedzając Rethymno i okolice :-)
UsuńOd naszej podróży też minęło sporo czasu, to już... 8 lat!
Nas Kreta Zachodnia urzekła rozległymi, piaszczystymi plażami, które zachęcają do relaksu w pięknej scenerii. Zachwyciła nas również malowniczymi miasteczkami i wioskami, gdzie czas zdaje się płynąć wolniej. W tych miejscach można poczuć autentyczną kreteńską gościnność i zanurzyć się w lokalnym rytmie życia.
Odwzajemniam serdeczne pozdrowienia z domowego zacisza ;-)
Witaj Anitko. Przyznam, że nie byłam na Krecie i chętnie obejrzałam fotorelację. Pięknie wyglądasz. Kreta jest ładna i w większości niedostępna dla ludzi, chodzi o ukształtowanie terenu. Dzięki temu, na kuli ziemskiej są obszary nie zadeptane przez człowieka i dzikie. Piękny klimat oddałaś.
OdpowiedzUsuńO tak, ukształtowaniem terenu Kreta zaskoczyła mnie niesamowicie! Oczywiście, przed wyjazdem starałam się zgłębić jak najwięcej informacji, by poznać specyfikę wyspy, ale co innego poczytać, a co innego zobaczyć na własne oczy majestatyczne góry, czy malownicze kaniony. To m.in. dlatego podróż przez Kretę Zachodnią pozostawiła w nas tak wyjątkowe wspomnienia.
UsuńMałgosiu, dziękuję Ci za serdeczne odwiedziny i przemiłe słowa... tak wyglądałam 8 lat temu ;-)
Pozdrawiam ciepło!
O, jak miło ponownie Was zobaczyć :)
OdpowiedzUsuńMam słabość do wysp, więc Kreta była na moim celowniku, ale do wyjazdu jednak nie doszło, mimo że mieliśmy wykupione bilety na lot.
Położenie kapliczki faktycznie bardzo nietypowe.
Zachwyca mnie ta bujna, kolorowa roślinność – piękne krzewy. Wspaniale ożywiają ten nieco surowy klimat wyspy.
Pozdrawiam Cię serdecznie :)
O widzisz, zdarza mi się przemycić osobiste fotki ;-)
UsuńZachodnia Kreta to raj dla miłośników aktywnego wypoczynku. Wiele terenów jest chronionych, co sprzyja ekoturystyce i obserwacji dzikiej fauny i flory. Ten region wyspy jest skarbnicą historycznych i archeologicznych miejsc i to m.in. odróżnia Kretę od innych wysp kojarzonych wyłącznie z plażowym lenistwem ;-) Szczerze polecam Wam tę wyspę, może w przyszłych planach urlopowych weźmiecie ją jeszcze pod uwagę.
Serdeczności posyłam :-)
byłam na Krecie kilka lat temu, ale na zorganizowanej wycieczce - Twoje zdjęcia pokazują mi, jak wielu pięknych miejsc nie widziałam :) bardzo podoba mi się Twój pomysł na poznanie tej wyspy i jeżeli kiedyś tam wrócę - z pewnością będzie to wyjazd zorganizowany na własną rękę z wynajmem samochodu :)
OdpowiedzUsuńJustyno, bardzo miło Cię gościć :-) Wpadłam z rewizytą i jestem pełna podziwu dla Twojego talentu! Tworzysz prześliczne lalki... a Łowiczanka skradła moje serce. Urządziłaś jej wspaniałą sesję zdjęciową w zimowej scenerii!
UsuńWracając do Krety, to zwiedzanie na własną rękę ma tę przewagę nad zorganizowanym, że pozwala dotrzeć w upragnione, czasem odległe i nieoczywiste miejsca, poza utartym szlakiem.
Przesyłam letnie pozdrowienia!
Piękne wspomnienia. Zdjęcia dokładnie oddają klimat Waszej podróży. I my mamy wielką ochotę na takie niespieszne zwiedzenie tej wyspy. Od pewnego czasu Kreta rozbudza naszą wyobraźnię i myślę, że w tym, albo w przyszłym roku i nam uda się ją zobaczyć.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
Myślę, że Kreta Was zachwyci! My poznaliśmy "tylko" jej zachodnią część, a przecież ta wschodnia też ma swoje walory! Kreta łączy w sobie piękno natury, bogactwo historyczne, autentyczną kulturę oraz możliwości rekreacji na świeżym powietrzu. I tym właśnie wyróżnia się od tych wysp, które oferują głównie plażowe klimaty ;-)
UsuńPOLECAM i serdecznie pozdrawiam!
Fantastyczna podróż. Nasza blogowa Przyjaciółka śp. Basia kochała Kretę i tak często ją nam pokazywała.
OdpowiedzUsuńKreta potrafi oczarować, uwieść i jak się okazuje także rozkochać w sobie...
UsuńLooking at those photos of the winding road through Topolia Gorge brings back such vivid travel memories. Renting a car gives total freedom to discover hidden gems like Georgioupoli. That tiny St. Nicholas Chapel sitting right on the water looks utterly magical. Traveling with family creates special bonds, capturing rich Greek history together. Strolling through olive groves, stopping for local food, soaking up those mountain views feels like absolute perfection.
OdpowiedzUsuńThank you so much for such a beautiful and passionate comment! I couldn't agree more - the freedom of renting a car allows you to discover hidden gems and create unforgettable memories with your family. Especially since this Greek island truly holds a touch of magic—from picturesque chapels to lush olive groves and breathtaking views. And those inspiring journeys amidst towering peaks and deep canyons really let us discover the charms of Crete!
UsuńHave a wonderful week! :-)
Pięknie tam. Nie spodziewałam się, że może tam być tak zielono. Z tych zdjęć płynie taki śródziemnomorski spokój. A ta biała kapliczka na tle błękitnego nieba to wspaniała wizytówka Grecji.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Mnie również zaskoczyły krajobrazy Krety pomimo, że wyszukiwałam wcześniej zdjęcia
Usuńi informacje o wyspie, żeby zaplanować wycieczki do kilku absolutnie ikonicznych miejsc.
Nie tylko wszechobecna zieleń (choć byliśmy w pierwszych dniach maja), ale te kaskady
szczytów górskich w mglistym pejzażu - dla mnie były powodem do zachwytów!
To wyspa warta poznania ;-)
Serdeczności posyłam!
Już we wrześniu będę odkrywać uroki Krety zatem możesz sobie pewnie wyobrazić z jaką przyjemnością przeczytałam ten wpis. Wpasowałaś się idealnie w moje potrzeby 😀. Każda podróż mnie ekscytuje ale na myśl o tym, że w końcu będę na Krecie, ogarnia mnie niesamowita euforia. Może to również za sprawą tego, że Grecja była pierwszym krajem, który odwiedziłam, a teraz wrócę tam po ponad dwóch dekadach, chociaż w zupełnie inne miejsce.
OdpowiedzUsuńGóry, wąwozy, piękne plaże, ciche wioski i klimatyczne miasteczka, tak widzę Kretę w wyobrażeniach i takiej Krety będę szukać.
Serdeczne pozdrowienia w przedostatni, akurat u mnie burzowy, dzień. Trzymaj się radośnie kochana.
Monia, Kreta jest przepiękną wyspą, która oferuje tak wiele możliwości na spędzenie udanego urlopu. Polecam Ci m.in. wąwóz Samaria. Dla nas był to niezapomniany 16-kilometrowy trekking :-) Mam tylko nadzieję, że obecna sytuacja kryzysowa nie pozostawi po sobie wielkiego spustoszenia w naturze i infrastrukturze do czasu Twojego wrześniowego wyjazdu, bo najnowsze doniesienia mediów mówią, że na Krecie od kilku dni szaleją niebezpieczne pożary lasów. Ewakuowano około 8 tys. osób w regionie Rethymno, gdzie porywy wiatru osiągały prędkość 125 km/h, dlatego żywioł wciąż wymyka się spod kontroli...
UsuńI taka mnie naszła smutna refleksja, że kilkanaście lat temu, gdy syn był jeszcze uczniakiem i mogliśmy wyjeżdżać na urlop w popularne śródziemnomorskie kierunki tylko podczas wakacji, nigdy nie musieliśmy się martwić o sytuację pogodową. Tymczasem od kilku już lat regularnie w samym środku lata południowa i zachodnia Europa "płonie" tzn. Grecja, Hiszpania, Francja, Turcja i inne. Komisja Europejska zwraca uwagę, że sezon pożarów lasów zaczyna się coraz wcześniej i trwa dłużej, a ogień jest coraz trudniejszy do opanowania. Cytując za unijną komisarz ds. gotowości i zarządzania kryzysowego: "To, co kiedyś było wyjątkiem, stało się naszą rzeczywistością." Wybacz mi ten smutny ton, ale serce pęka, gdy w takim tempie płonie nasza planeta.
Dziękuję Ci za życzenia i pozdrowienia, które z przyjemnością odwzajemniam z gorącego, słonecznego Podkarpacia :-)
Bardzo miło przemierzyłem z Tobą piękne kreteńskie trasy. Byłam ci prawda na Krecie z biurem podróż i brakowało mi takiego innego spojrzenia. Pamiętam liliowy kolor wzgórz, kreteński wieczór z tańcami i ruiny zamku Minosa
OdpowiedzUsuńZachwyciły mnie jak zwykle cudnej urody Twoje zdjęcia.
Anitko, pozdrawiam Cię serdecznie.
Przepiękne są Twoje wspomnienia. Czytam ten post z ogromną przyjemnością i zainteresowaniem ponieważ na Krecie byłam lata temu i czas powoli wszystko zaciera. Kretę nie bez powodu nosi miano królowej greckich wysp.
OdpowiedzUsuńSerdecznie Cię pozdrawiam:)